Wszyscy rodzice którzy znają ten temat mogą wymienić się radami- jak radzić sobie z kolką niemowlęcą.
Sama mam taki problem i momentami jestem już wykończona i psychicznie i fizycznie. Próbowaliśmy już: nie pijam mleka krowiego (Mikolaj wczesniej mial wysypke), stosowałam Biobotic (to samo co Infacol, SAB Simplex- aktywny "simeticon"), teraz od 2 dni stosuję proszek troisty i probiotyk-Biogaja ( na razie są efekty lecz niewielkie), masaże brzucha (troszke pomagają) a suszarka działa tylko jak jest włączona- potem jest znowu krzyk.
Jeśłi potrwa to dłużej to będę szukała pomocy u specjalistów bo jest coraz gorzej (maly mial w 2 miesiacu kolki czasami- teraz ma codziennie!!!)