reklama

karmienie piersia

na moje obolałe sutki najlepszy jest mój mąż ;D ;D ;D
każę mu je mocno ściskać palcami albo zgryzać zębami ;D - czuje się wtedy przydatny, a mi przynosi ulgę- różnie się to potem jednak kończy ;)
 
reklama
agao pisze:
ostatnio dowiedziałam się że w szpitalu bielańskim poród rodzinny z mężem jest za darmo tylko na sali 5 osobowej

a mnie sutki bolą  >:(
Agao ja na 100% wale do bielanskiego,tylko o porodzie rodzinnym nie myslalam. To znaczy pewnie Robik bedzie przy mnie dokad tylko to wytrzyma. Ale rodzenie z 4 innymi babami mnie nie przeraza, mysle ze w takiej chwili bedzie mi wszystko jedno czy ktos sie drze obok a moze nawet bedzie mi razniej. Jakos tak szkoda mi wywalic kase na pojedyncza sale na te pare godzin. Wole duzo wiecej kupic dla Dziecka za te pieniazki.
 
a ja w ogole nie lubie dotykania sutkow tak juz mialam od zawsze,mezyk zawsze mi sie droczy i je leciutko uszczypuje,tak sie zastanawiam jak ja malucha wykarmie jak to mnie do szalu doprowadza,
 
zapewniam Cię , że to nie to samo...

ja musze mieć nastrój na to by Igor mógł dotykać moje piersi - a Piotrus mógł to robić zawze - nie stanowiło to problemu.
 
moja mama mnie nie karmiła długa gdyż wpadłam n apomysł zeby zęby z dziąsłami zaciskać na jej sutkach i jak 2 razy użarłam ją do krwi to mnie odstawiła bo miała dość
nie dziwię się wcale :(

nie chciałam pogryzać nic innego
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry