Ja nie kupuje mm. Nastawiam sie na piers. W szpitalu bede wiedziala, czy laktacja ok, wiec w razie potrzeby na pewno maluch cos dostanie. A w razie czego zawsze zdarze kupic, w koncu to produkt pierwszej potrzeby.
Takie historie poloznych nie wiem czemu wydaja mi sie przesadzone. To chyba wyjatkowa sytuacja. Poza tym to chyba prawda, ze mleko nie musi poleciec od pierwszego przystawienia I jesli mama ma watpliwosci to chyba najlepiej skonsultowac sie z doradca laktacyjnym. A to akurat warto sprawdzic przed porodem, gdzie w razie potrzeby mozna uzyskac pomoc. Dlaczego niby watpic we wlasne mozliwosci?
Jak rodzilam to nie wypuszczali ze szpitala jesli maluch stracil wiecej niz 10% wagi urodzeniowej. Wiec jak zle przybiera to pomagaja. A kazdy maluch troche spada na wadze w pierwszych dniach.
To co mnie natomiast meczylo za pierwszym razem to brak wagi zeby sprawdzic ile przybiera. W niektorych przychodniach mozna sprawdzac, ale nosic noworodka do przychodni, nawet w godzinach dla dzieci zdrowych, to troche ryzykowne mi sie wydawalo...
Takie historie poloznych nie wiem czemu wydaja mi sie przesadzone. To chyba wyjatkowa sytuacja. Poza tym to chyba prawda, ze mleko nie musi poleciec od pierwszego przystawienia I jesli mama ma watpliwosci to chyba najlepiej skonsultowac sie z doradca laktacyjnym. A to akurat warto sprawdzic przed porodem, gdzie w razie potrzeby mozna uzyskac pomoc. Dlaczego niby watpic we wlasne mozliwosci?
Jak rodzilam to nie wypuszczali ze szpitala jesli maluch stracil wiecej niz 10% wagi urodzeniowej. Wiec jak zle przybiera to pomagaja. A kazdy maluch troche spada na wadze w pierwszych dniach.
To co mnie natomiast meczylo za pierwszym razem to brak wagi zeby sprawdzic ile przybiera. W niektorych przychodniach mozna sprawdzac, ale nosic noworodka do przychodni, nawet w godzinach dla dzieci zdrowych, to troche ryzykowne mi sie wydawalo...