Zgadzam sie z Kamcia wiadomo piers to piers ale na litosc...jak czytam tekst, ze dziecko, ktore dostaje butle nie ma takiego kontaktu i bliskosci z matka jak dziecko, ktore ciagnie cyca, to noz mi sie w kieszeni otwiera. Do groma jasnego! Moje dziecko ciagnie butle od ponad 3 miesiecy i ma ode mnie o wiele wiecej milosci i czulosci niz nie jedno dziecko ciagnace cycka. Bardzo nie milo mi sie tez czyta to, ze cycowe dzieci nie musza jesc wcale deserkow i calej tej reszty, bo w cycu maja to wszystko i cala reszta zapychaczy nie jest im potrzebna tak jak butelkowym, no kurde, a jak ja napisze, ze to cyc jest gorszy bo dziecko dostaje z mlekiem caly ten syf, ktory matka zje to co? Zaraz ktos napisze, ze syf jest odrzucany i dziecko dostaje tlyko to co najlepsze. Wiec pytam skoro naturalne mleko jest takie cudowne, wspaniale i ma w sobie tyle antyalergenow to czemu moje dziecko ma wlasnie na nie alergie? Czemu moje mleko mu szkodzi? Prezciez trzymalam diete i nie jadlam niczego co by mu szkodzilo...
I tak jak pisze Kamcia jedni maja racje i drudzy, ja niestety dziecka pod inna krowe nie podlacze i wcale nie zamierzam plakac po katach z tego powodu, tylko niech juz nikt nie szufladkuje nikogo