reklama

Karmienie

Kamcia tam dużo wcześniej zgadzam się z tym co napisałaś, nie zrozumiałam wcześniej intencji ;-)
bo ja czasem piszę nie zrozumiale ;-)
te
duże słoiczki (przynajmniej takie po 10 i po 12 msc są na 225g lub 200g

te mniejsze na 7 miesięcy to może i mają 190 nie wiem nie pamiętam :-p


yyy co do ugniatania jedzenia ... to znajoma do owoców lub gotowanych warzyw u zywała dla córki coś takiego :
NUBY GRYZAK do podawania pokarmu NIBBLER (1883157488) - Aukcje internetowe Allegro
 
reklama
Jako, że my dopiero raczkujemy w rozszerzaniu menu, Zosia dostała dziś pierwszy raz mannę na moim mleczku. Podawał jej M, a ja po kryjomu podglądałam:-D, bo bałam się, że ode mnie nie będzie chciała pić z butelki. Wciągnęła wszystko w ekspresowym tempie, nawet nie była zaskoczona, że to nie samo mleczko:-). Fakt, że na 120 ml mleka były może 3 łyżeczki ugotowanej manny (pół łyżeczki surowej), ale zawsze na języku chyba czuć, że to nie sam płyn... w każdym razie najważniejsze, że smakowało:-)
 
dzięki hope, od razu lepiej, zaraz po przeczytaniu twojego posta przystawilam młoda do cycusia :-D
kochane a jak to jest z tym glutenem? skąd ten strach tak naprawdę? może gooopia jestem, ale ja naprawdę nie wiem.
 
bra ja też nie wiem , ja dawałam chelbek już w 4 miesiącuj t
eraz mała wcina i chlebek , i czasem biszkopta jej dam ( nie codziennie bo to słodycz :-p )
no ale tak z tym glutenem się nie przejmowałam..kiedyś
tez dawano szybko jak my byklismy dziećmi .. kasze mannę itp.. i było wsyztsko dobrze... :-)
 
Bra u nas też piersi niezmiernie rzadko wydają się przepełnione. Ogólnie są miękkie i "puste" ale Mati podobnie jak Jagódź wie, że trzeba chwilę possać mocno i szybko a potem jest "napływ mleka" i leci :-) Zaraz potem słychać jak łyka co pociągnięcie i ta błogość na buzi ;-)

A o ten gluten to pytasz bo nie wiesz o co tyle krzyku? Bo nie zrozumiałam :zawstydzona/y:
 
Starałam sie zrozumieć o co Ci chodzi z tym glutenem bra,ale coś ciężko mi idzie(bom już niepatomna).Że szkodliwy?że alergizuje?
U nas junior lubi grudki, ciamka językiem i połyka.Zdarzyło mu się tak z miesiąc temu pokasłać,ale teraz wciąga równo.Ciapek absolutnie nie robię,a słoikowe owoce wybieram te z np owsem, bo mają kawałeczki.Tak ja pisałam kiedyś- inaczej je miksowane czy słoiczkowe, inaczej takie z grudkami.Te drugie jak dorosły gość- nie mieli językiem do przodu, tylko wciąga i połyka.
Taki gryzak jak Kamcia wkleiła, mam, dawałam jabłuszko w tym, tylko on jest dość duży, na razie trzeba trzymać go juniorowi,a i tak mało z niego zjada,bo głównie to memla siateczke.
 
Bra u mnie z cycusiami podobnie chociaż dzisiaj jedna akurat zrobiła się pełna i twarda ja za laktator bo młoda nie chciała a on się zepsuł już tak dawno nie musiałam go używać a jak dzisiaj się zdarzyło to nie działał no i musiałam ręcznie se ulżyć:zawstydzona/y:
 
reklama
Bra poczytaj o CELIAKII. To jest właśnie choroba, alergia na gluten.

Kamcia w zasadzie wiem co miałaś na myśli pisząc o chlebku. I nie kieruję tego jedynie do Ciebie tylko tak ogólnie (zaś się madrzę:zawstydzona/y:) . Wszystko rozchodzi się o predyspozycję do alergii. Ty alergiczką nie jesteś, D też nie (zakładam) więc ryzyko alergii u Waszych dzieci jest w jakimś tam procencie. Gdyby jedno z Was było alergikiem to ryzyko rośnie (nie pamiętam już tych statystyk ile wynosi ryzyko przy jednym alergicznym rodzicu), jeśli oboje rodzice są alergikami (np. u nas tak jest) to ryzyko alergii u dzieci wynosi bodajże 75 %, to koszmarnie dużo! I teraz pytanie na co? Bo są alergie i ... alergie ;-) Jedne dają objawy upierdliwe (czasowa wysypka, czy swędzenie jak np. po truskawkach), inne już poważniejsze (ciągły katar, kaszel, astma) a jeszcze inne objawy bywają bardzo niebezpieczne lub skrajnie nawet śmiertelne jak na użądlenia os czy pszczół, na orzeszki ziemne, leki.

Alergia na gluten jest z tych poważnych już, niekoniecznie śmiertelnych ale poważnych. Dłuższa ekspozycja na alergen powoduję destrukcję kosmków jelitowych itd. U dziecka kilkumiesięcznego może spowodować gwałtowną reakcję, biegunkę z odwodnieniem a nawet krwawieniem. Teraz pytanie który rodzic wiedząc że może mieć dziecko alergiczne zaryzykuje i da gluten trzy czy czteromiesięcznemu dziecku? Ja osobiście wolę być ostrożna. WHO też nakazuje ostrożność.

A że kiedyś dzieci jadły mannę i nic się nie działo? Kiedyś alergia nie była tak powszechna. Kiedyś nie była diagnozowana wcale. Kiedyś niemowlęta umierały z nieznanych przyczyn. To było kiedyś. Kiedyś ludzie nie chorowali tak powszechnie na raka a o AIDS nikt nie słyszał. Teraz niestety płacimy za postęp cywilizacyjny ale też leczenie i diagnostyka poszły do przodu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry