reklama

Karmienie

reklama
Kurde laseczki mam problem z moim łobuzem. Zrobił sobie z cyca smoczek. Zamiast jeść to potrafi nuplać parę minut i zasypia. Jak go odkładam, to się budzi i znowu chce cyca. Jak nie odkładam to zresztą też góra 5 minut i znowu to samo. nie chcę tego, bo za chwilę nie będę mogła zjeść obiadu ani nic bo będzie na mnie wisiał non stop. I nikt inny go nie uspokoi tylko cyc. Już wczoraj efekt był taki że nie miałam jak zjeść obiadu. A o jakimś spacerku to w tym wypadku mogę chyba zapomnieć. No i drugi z tym związany problem - przez to że zrobi 2 łyki po czym nupla to prawie nic nie je, ale przecież go nie zmuszę. Chyba ze pozwolę mu wyć przez 3 godziny i wtedy może zgłodnieje i porządnie zje, ale też wtedy na łeb dostanę. Macie podobne historie ze swoimi? Ja rozumiem, że dziecko potrzebuje bliskości i cyc go uspokaja, ale z drugiej strony, nie od tego jest cyc. Mogę go przytulać, nosić i wtedy ma bliskość nie tylko ze mną. Nie chcę go od siebie uzależnić bo wiem czym to się skończy. Kumpeli córka była cycomaniaczką więc na noc zaczęli brać ją do siebie do łóżka i efekt był taki że roczne dziecko w ogóle nie spało w swoim łóżeczku, a jak się ją tam kładło to ryk jak ze skóry obdzieraliby.
 
salsera mam dokładnie to samo!
Raz na jakiś czas mały wisi 2 dni na cycu a potem mu ten stan mija. Czytałam kiedyś o tym że niemowlę ma co jakiś czas okresy zwiększonego zapotrzebowania na jedzonko, więc z tym to raczej łączę. :-)
 
Salsera, mój Mikoś też tak miał...
Mieliśmy smoka, ale wypluwał, więc poszłam kupić coś podobnego do cyca, pani poleciła lovi;-) no i teraz już nie wisi;-) fakt pierwszy dzień Mu nie podchodził, na drugi już było lepiej :))
a teraz jak Mu się znudzi, to wypluwa ;) ale ogólnie u nas smok pomógł :)
 
Ostatnia edycja:
my też się smokiem posiłkujemy jak już mi sutki odpadają...

a wczoraj myślałam że padnę z tym pieczeniem, ale pogoniłam M na ogród po liścia kapuchy, lodówka, zgniecionko i okład do stanika - pomogło ufff
 
salsera to wiszenie na cycusiu to chyba normalne u naszych maluszków, myśmy też musieli zaaplikować smoka, bo Tymek by tylko na cycku wisiał, szczęście że zaakceptował smoka i teraz wisi albo na smoczku albo na cycku :P ok. 3 miesiaca jak mu stress egzsytencjalny zwiazany ze zmuiana srodowiska zycia przejdzie planujemy wywalic smoka w diabły :)
 
reklama
Smok pomaga faktycznie, tylko nie wiem czy poznam teraz że jest głodny. Bez kitu, mam miliony wątpliwości. Nie chcę mu zaszkodzić i boję się cokolwiek zrobić. Tylko to nie na ten temat dyskusja.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry