Marteczka23
Fan(ka)
No smakuje jej dosłownie wszystko co jej mama zaserwuje;-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

U nas schemat bardzo podobny, tylko na odwrót - młody nie lubi gładkich - musi coś mieć do "żucia"Dobrze że chociaż w tej dziedzinie nie mamy problemówWłaśnie się pani doktor pytała czy jada zupki jak jej powedziałam,że ona pochłania wszystko to mówi,że trzeba się tylko cieszyc;-).Rano jak wstaniemy to kaszka,popołudniu obiadek i tu racja te Bobovity od 6msc są bez sensu bo jeszcze te po5-tym są zupełnie gładkie a tu nagle jakiś ryż cały czy groszek,kupiłam jej kiedyś i teraz je muszę najpierw jeszcze mikserem przetrzec na drobniej i dopiero zjada całośc bez plucia czy krztuszenia.Teraz kupiłam duże Gerberki i wydaje się przez słoik idealna konsystencja,na podwieczorek deser owocowy,i na kolację znowu troszę kaszki albo Misiowego ogródka po kąpieli mleko(czasem z dodatkiem kleiku ryż.) i nad ranem 6-7 znowu mleko.
A może najzwyczajniej w świecie to nie był TEN dzień
;-)Ninja, babeczka zjada tak ze 20 ml i koniec. Niczym jej nie zmusisz do otwarcia buziaka. Zupki, owoce i kaszki są ble.Zaczęłam wprowadzać marchewkę i jabłko . Tymon nie chce jeść ani jednego ani drugiego. Zaciska usta.
Czy u Was też tak było?????
Poradźcie coś...






. Łyżeczkę mam taka silikonową, pasi jej bardzo.
a pamietam jak je Milo wcinał, az mu sie uszy trzesły:-)No to musi pięknie wyglądac po jedzeniu
Stefanna Ja uzywam 2ch lyzeczek do karmienia jedna mam ja 2ga glodomorek bo tez mi zabiera.Najpierw ja podaje jedzonko a Kaya je upycha hehhehe
Ale musi miec gumowa koncówke bo dzis zapakowala sobie kaszke w oko


Ja też dwóch większej z Hippa do kaszek i mniejszej z Nestle do sloiczków,ale tak już je pięknie łyżeczką,że nie mam co sprzątac,chyba,że kichnie co jej się dośc często zdarzy;-)
Pewnie jutro już będzie dobre
)Troszkę mu tej marchewki wcisnęłam ale łatwo nie było.

(i wtedy tą marchewkę ładowałam....)


