• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kiedy wprowadzić nowe jedzonko ?

Dusia1506

Zaangażowana w BB
Mój synek już lada dzień skończy 4 miesiące, karmię go gotowym mlekiem bebilon1. Czy próbować mu już podawać kaszki, marchewkę itp.?
 
reklama
Nikt Ci nie powie rób tak czy tak. Musisz sama zdecydować. Czy Twój maluszek jest już gotowy? Teoretycznie nowe pokarmy wprowadza się po 6 miesiącu. Ja mam synka, który za tydzień skończy 4 miesiące. Urodził się duży, karmię mm i jesteśmy już po pierwszych łyżeczkach marchewki, jabłka i ziemniaczka oraz bardzo rozcieńczony sok jabłkowy z Hipp'a.(20ml soczku, 60ml wody). Nie podaję mu tego żeby się najadł, tylko żeby poznawał smaki. Więc liczę się z tym, że resztę słoiczka zjadam ja lub wyrzucam. Jeżeli podejmiesz decyzję o wprowadzeniu np. marchewki, to obserwuj reakcję organizmu, czy nie ma wysypki, czy z kupą ok itd. I najpierw pojedyncze produkty. Przez 3-4 dni marchewka i dopiero później coś nowego. I najpierw warzywa, bo jak spróbuje słodkiego owoca to nie będzie jadło warzyw :)
Ja kaszek póki co nie daję, bo w składzie na drugim miejscu cukier... :)
 
Moim zdaniem nie trzeba nic dawac oprocz mleka z piersi albo gotowego mleka do 6 miesiecy jak zaleca WHO. Tak robilam z synem (juz ma 5 lat), i bede robila z corka (ma 4 miesiecy). Ale, oczywisce, kazda mama decyduje sama.
 
Ja zaczęłam dawać przed 4 mać chyba x tydzień z tego co pamiętam. Podaj z 3 łyżeczki np marchewki żeby tylko synek Ci spróbował czy w ogóle będzie to jadł. Jeśli nie będzie chciał to go nie zmuszaj być może będzie mu za wcześnie wtedy zaczekaj jeszcZe trochę ;)
 
reklama
Do 6 miesiąca nmleko pod warunkiem że karmisz piersią. :) tak zaleca WHO ;) jak mm od 5
Dokładnie tak! :) Ja proponuję na początku podawać jedzonko taką specjalną łyżeczką z podajnikiem - coś w tym stylu Link do: Boon łyżka do podawania pokarmu orange
Są też takie gryzaki z siateczką, do której wkłada się np kawałek jabłuszka i dziecko sobie to ssa. Nie ma ryzyka, że się zakrztusi, bo z jabłka leci głównie soczek i dziecko ma szansę na zapoznanie nowego smaku.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry