hej.dziewczyny,co do tego nutramigenu... i tu pytanie do rubi, a moze tez do was kochane. Macius jest na nutramigenie od 5,5 miesiaca zycia czyli juz 2 miesiace. pediatra w Polsce stwierdzila jednoznacznie azs,bo skora byla w zlym stanie no i powiedziala,ze dieta rygorystyczna bezmleczna powinna byc a najlepiej to zebym juz przestawiala go na nutramigen,bo choc troche mu ulzy.no okolo 7 miesiaca calkowicie przeszlismy na to mleko,bez cyca juz.no i skora dalej ma palmy czerwone i suche, maly sie drapie bo ona go swedzi,otwieraja sie ranki i sacza i ogolnie nieciekawie to wyglada... wczoraj przypadkowo nakarmilam malego deserkiem z hainza banan, nie zauwazylam ze jest tam dodatek mleka,zawsze kupowalam taki deser ale z innej firmy,a ze bylismy na miescie i chcialam mu dac cos przekasic kupilam to co bylo w sklepie. no i sie potem przerazilam,ale maly zjadl z apetytem i zadnego pogorszenia stanu skory nie bylo.wiec nasuwa mi sie pytanie... czy probowac z produktami mlecznymi? bo moze wcale nie jhest na mleko uczulony,przeciez bedac na nutramigenie powinna mu sie skorka poprawic prawda? mamy doswiadczone w tym temacie bardziej niz ja prosze doradzcie!!!tu mi lekarz niewiele pomoze... mleka nie bede zmieniac narazie bo to zbyt diametralne posuniecie,ale moze poprostu z innymi mlecznymi produktami probowac o i zobaczyc reakcje??? czy jest to zbyt niebezpieczne ,co o tym sadzicie.... moze jakies jogurciki dla niemowlakow.... kurcze sama nie wiem co myslec !!!!