Rubi!
Kiedyś pisałaś, że służysz radą, więc piszę. Michaś ma obecnie skończone cztery miesiące i skazę. Powiedz, co sądzisz o testach z krwi? Jestem cała chora, jak pomyślę o wprowadzaniu mu jedzonka za dwa miesiące...No i ten nieszczęsny gluten- od szóstego czy dziesiątego miesiąca, bo głosy są podzielone? Zmagamy się z tym świństwem już tyle czasu, moja dieta pomaga, więc jak pomyślę, że moje mleko niedlugo nie wystarczy...Nie mam zielonego pojęcia jak mam zacząć. Udać się do alergologa,żeby ustalił, co będzie mógł jeść? Znasz kogoś w Wawie?
Skrobnij coś w wolnej chwili, będziemy wdzięczni.
Odpowiem, jak tylko znajdę chwilkę. Synka swędzą dziąsełka i troszkę marudzi, no a nie ma to jak rączki mamusi...