reklama

Kochani Tatusiowie

Moj maz dzisiaj w nocy ostro sie do mnie dobieral a jak mu wytlumaczylam ze mam skurcze i strasznie mnie wszystko boli to popatzyl na mnie i powiedzial "powinnas juz urodzic":-D:laugh2::-D

dodam ze nie byl za bardzo trzezwy. na szczescie mimo iz ja jmu nic nie mialam do zaoferowania sprawil mi troche przyjemnosci w nowym roku:-p
 
reklama
Ale twój mąż niecierpliwy lil kate...:-)
Mój kochany zamiast się mną zajać to ja muszę teraz zajmowac się nim...rozchorował się i leży w łózeczku z zapchanym noskiem ;-):tak:
 
Hi hi, moj maz tez ma dosyc abstynencji. Wlasnie dzis sie smialismy, ze akurat jak skonczy mi sie polog to jemu konczy sie urlop i bedzie wracal do Irlandii (tam ostatnio mieszkalismi i Dzidza tez jest malym Irolem, hi hi). Tak wiec znow nic. Ja pewnie tam wroce jak Dzidzia bedzie miala min 4 miesiace. A pozniej jak "sie dopadniemy" z mezem to pewnie znow bedzie Dzidzia:-D
 
Jak juz pare dni temu pisalam maz skrecil komode i szafe dla MAlutkiej, zagadnelam go zeby tez lozeczko skrecil a on na to ze nie teraz tylko tydzien przed porodem- ze wzgledu na przesady....:szok: tylko ani on ani ja ani nikt inny nie wie kiedy bedzie tydzien przed porodem!!!! Mysle ze do polowy miesiaca go zmobilizuje bo chce miec caly pokoik gotowy!!!!
 
a u mnie nic sie nie ruszylo w sprawie komody:-(

a po dzisiejszej wizycie u lekarza i ocenie mojej szyjki macicy pani doktor powiedziala: "zagonic meza do roboty nad ta szyjka!!:-D "

czemu nie?:-D :laugh2: :-D
 
Och, moj mąż ostatnio zrobił sie taki kochany...dba o mnie jak nigdy dotąd, komplementy mi sadzi....:-D musze go pochwalić, nawet na zakupy się zgodził, choć tylko na allegro, ale to on płaci:-D:tak: postraszyłam go,ze ja juz wiecej sie nie zaangażuje(co jak same wiecie jest prawie niemożliwe do wtrzymania) w kupno ubranek i akcesoriów dla małego...uparłam sie i koniec..a jak ja sie upre to gorzej niż osioł:laugh2::-D powiedziąłm,ze to co nie zostało kupione, kupi on sam jak ja bede juz w szpitalu...i dwa dni nie wspomniałam o zakupach..tak sie wystraszył biedak,ze teraz sam ciągle pyta...:laugh2::-D
 
Mojego Mezusia wczoraj o 00:59 (specjalnie spojrzalam na ZEGAREK; HI HI) wzielo na skladanie lozeczka dla Dzidzi, ale ze nie mieszkamy w domku rodzinnym niestety wybilam mu ten pomysl z glowy i polecilam zeby zostawil sobie energie na dzis lub jutro wieczor. Dzis jedziemy do szpitala na wieczor informacyjny dotyczacy porodowki wiec chyba z lozeczka dzis nici--ale skoro ma chec to na pewno do konca tygodnia to zrobi!
 
reklama
mysia23, susumali, czyzby wasi mezowie zaczeli wic gniazda??:-D

a moj dzis zrobil mi niespodzianke i w drodze do domu zaprosil mnie na kolacje do restauracji:tak: myslalam ze wezmiemy cos na wynos i pojedziemy zjesc w domu, ale nie... siedzielismy w knajpce jak za starych dobrych czasow. tylko moje dresy troche tam nie pasowaly, ale co tam...:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry