reklama

Kochani Tatusiowie

A mój mąż mnie zadziwi,pozytywnie.Kiedy Kuba tak czesto budzi sie nad ranem,to mąż coraz częsciej do niego wstaje i próbuje go ululać.Muszę przyznac,że często mu się udaje.Poza tym częściej wychodzi z Kubulkiem na spacer.:tak:
 
reklama
No mój też wychodzi na spacery, ale w weekendy, bo tygodniu jak przychodzi po pracy, to Oli jest już po spacerze. Codziennością się stało natomiast, że po kapieli (kapie tatuś) i po cycusiu Oli nie ma zazwyczaj ochoty na spanie i wtedy tatuś przejmuje Oliwkę na ponad pół godziny i zaczynają się szaleństwa na tapczanie, Tomek sadza Oli na oparciu kanapy i wygłupiają się, Oli coś zrzuca a Tomek podnosi, alebo mała skacze prosto w jego ramiona. Może to nie za dobrze tak bawić się z dzieckiem dziko wieczorem, ale ona sama się tego domaga, zaczepia Tomka i nie daje za wygraną, dopóki nie pobawi się z nią. Po zabawie tatuś siada do kompa (robi zadania ze studiów) a my robimy drugie podejscie do cyca, przy nim mała się wycisza, szczypiąc niemiłosiernie moją pierś i zasypia.
 
Co do podszczypywania piersi...Meza siostra ma 2-latka,do roczku karmionego piersia i on do tej pory lubi sobie przytulic sie do mamy i posciskac jej piers:-D.Zabawnie to wyglada.Mam wrazenie,ze daje to malemu duze poczucie bezpieczenstwa:tak:.
 
U nas szaleństwa z tatusiem zazwyczaj są rano,przed męża pracą.:tak:
U nas też, najczęściej mąż zawozi starszą do szkoły i wraca do nas. Woli pobawić się z małą niż stać w korkach podczas drogi do pracy. Gdy wyjedzie później W-wa jest nieco rozkorkowana i w sumie na jedno wychodzi, więc nie opłaca się tak do tej pracy rwać;-)Po pracy różnie bywa, nieraz przyjeżdża bardzo późno i na zabawy już czasu nie ma. Zwykle szybko coś je i kąpie małą. W weekendy za to dzielnie mi pomaga w wielu rzeczach. Jednym słowem, na męża nie mam co narzekać:tak::-D
W domu umie zrobić wiele, ostatni weekend minął nam pod znakiem wałka i farb(malowanie kuchni i przedpokoju) oraz montażu alarmu w domu. Zero fachowców i tym sposobem oszczędność dla nas. A efekty i satysfakcja, to chyba najważniejsze:rofl2::laugh2::rofl:.
 
Ogłaszam, że czas pochwalić Tatusia!!!!!!!!!!

Tomek zaczął sie zajmować synkiem!!!! Zauważył, ze zaczyna wiele mu umykać i postanowił, ze musi spędzać co najmniej 2 godzinki dziennie z małym:-):-):-) Dla mnie oki.. no i od jakiegoś tygodnia realizuje konsekwentnie plan :tak::tak::tak: Jestem z niego dumna....Tylko ciekawe jak długo :cool::cool:

No i za mamusię się wziął.:-p:-p Kupił mi buty na obronę, super szpilki..Bardzo mi sie podobały, przymierzyłam nawet, ale cena było kosmiczna i wyszliśmy ze sklepu. Ja jeszcze chciałam wstąpić do Smyka i 5.10.15., a jemu już się nie chciało i poszedł do samochodu.
Wracam do auta, a tu surprise!!! :szok::szok::szok::szok: Moje cudowne buty :szok::szok::szok::szok: Kochany jest!!! Jednaj czasem potrafi mnie zaskoczyć..poświecił pieniądze na swoje buty dla mnie...
 
U na też zdecydowana poprawa.Myślę,że naszym mężczyznom zaczęło się podobć,że dzieci tak żywo na nich reagują i coraz więcej rozumieją.Mój mąż jest zachwycony,jak Kuba za nim wędruje nawet do łazienki.Widzi,że jak częściej się z nim bawi,to mały go uwielbia i naśladuje.
 
Ja ogólnie nie mogę narzekać, ale ostanio Bartek miał urlop (3 dni) i zajmował się Lenką i chyba mu to zostało bo jak teraz wraca z pracy to zaraz biegnie i zaczyna sie z nią bawić :-)
 
reklama
Znowu muszę pochwalić męża!! :szok::szok::szok:

Aż sam się dziwię..mąż nadal poświęca dziennie małemu czas..bawimy sie wtedy wszyscy, albo Tomek sam jest z małym a ja mam czas dla siebie..

Do tego z okazji obrony zabrał mnie na obiadek, jeszcze w ten sam dzień...eah!
No i jakoś sie dogadujemy...:tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry