reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kalinka jak na panstwowy szpital to standard >:(
No to wzrost mamy prawie taki sam :laugh: 156cm.... i mój maz tez ma patent sternika....ech... gdzie te czasy regat w Gizycku (na regatach sie poznaliśmy).
"Dzień tryfidów" tez mam w wydaniu z lat 70-tych - seria z kosmonauta bodajze i w tym samym wydaniu "Non Stop". Moi rodzice pasjonowali sie literaturą s-f więc całe półki tego w ich domu mam ;D
 
reklama
To sie dobralysmy - moj tez ma patent strernika. Moze za jakis czas spotkamy sie rodzinnie na Mazurach ohhhhh jak ja dawno nie zeglowalam - Karol namawia mnie zebysmy sobie na Rajgrodzkim wypozyczyli na kilka godz zaglowke ale ja z brzuszkiem i krecona Iza - wiec sie boje. No nic zaraz jedziemy w gosci do Dzadkow - moze wieczorkiem znajde czasi mozliwosci (maz calymi dniami okupuje komputer) to cosik skrobne. A Ty Aga nie doluj sie pogoda juz niedlugo bedziesz tulila swoje Malenstwo - a my tylko z zazdroscia mozemy sobie powyobrazac listopad :)
Aha mam pytanie w szczegolnosci do Kalinki bo Ona tez listopadowa - czy Twoja dzidzia tez tak delikatnie jeszcze kopie. Jak leze na pleckach lub boczku to czuje ale te kopniaczki sa bardzo delikatne. Czy to normale czy powinnam to zglosic do gina?
Pozdrawiam serdecznie
 
Przeczytałam ochy i achy odnosnie Zaklinaczki i usmialam się, bo swego czasu ogladalam troche jej programów dla zblazowanych angielek i amarykanek które nie moga sobie wyobrazić ze z dzieckiem to nie jest tak jak z szybkim żarciem co to wstawisz do mikrofali, pingnie i gotowe ;D
Ja swojego starszego syna wychowalam i połowe jej rad w moim przypadku psu na bude sie zdaly. Kazde dziecko jest inne. Ja swoejgo synka nosiłam i przytulalam ile chcial i kiedy chciał, (wychowywal sie bez smoczka bo go olał) i nie miałam problemu zeby był rozkapryszony. Tak jak kazda z nas potrezbuje ciepła i czulosci tak i maluszek. hihi... smoczek zamiast mamusinego cialka to troche jak wibrator zamiast męza ;D
 
Aga, mnie tez delikatnie, jak podrosnięty motylek. Absssolutnie normalnie- i też jak leżę sobie, szczególnie na plecach. Czytałam, że jak chodzisz i cos tam robisz to kołysanie go lula i nie kopie, ale jak leżysz, to sytuacja go dziwi i się rusza. Rady lekarzy są dobre, pod warunkiem, że są kobietami i juz rodziły...czasem tak myslę. Mnie lekarz mówił różne rzeczy- ale ja siebie znam mniej więcej, to moja trzecia ciąża i wiem, co mogę sobie odpuścić. Jedyne, co zaakceptowałam to rada, by spać na lewym boku, ale to nie lekarz, tylko położna. Nieźle mi sie spi dzięki tej radzie.Aha, i miec poduszke, taka malutką, między kolanami. U mnie dzidzia rusza sie wieczorami, w dzień mniej. Czy lenczewski dobrze robi usg? Zastanawiam sie, czy będzie widać płeć w piatek( 20 tydzień) Ostatnio kobietka mi robiła, mówiła cos o przezierności karku, że niby norma to do 2, a u mnie wyszło 1. Znaczy sie, dobrze? A niektórzy mierzą jeszcze kość nosową? Co to za cuda? Ja byłam wdzięczna, jak mi policzyli paluszki- że po pięć na kończynach. No i jeszcze chciałabym płeć zobaczyć- żeby wiedzieć, jakie ciuszki kupować ;D
 
Kalinka to zdjęcie to własnie lenczewski mi zrobił, własciwie nie mi tylko Witkowi. ;D ale na genetyczne to mnie zapisał do innego lekarza. Teraz , po ostatnichusg jakie mi robil, to mysle ze raczej dla tego,ze takie usg trwa 40min, co przy dodaniu czasu wizyty było by okropnie długo, a ma straszne kolejki pacjentek i dodatkowo cesarki robi, wiec to pewnie z braku czasu. Słyzsałam jednak od jakiejs dziewuszki na naszym forum, ze jest doskonałym genetykie. Zresztą, ostatnie usg robił mi sam i dokładnie. Musze mieć usg dość czesto bo maluch ma jedna nerke w gurnej granicy normy i na wszelki wypadek sprawdzamy przy kazdej wizycie, czy nic złego się z nia nie dzieje.

Co do pomiarów na usg połówkowym to mierzy się tez długośc kości nosowej ( to ma jakieś znaczenie przy okreslaniu wady wodogłowia - chyba), sprawdza czy nie ma rozszczepu wargi. przeziernośc karkową, no i wszystkie podroby, przeplywy Dooplera.
 
hihi... wiecie jaki opis ma mój szwagier na gg? ;D ;D ;D "POCZĄTEK SIERPNIA - NARODZINY GWIAZDY"....nio tak.... gwiazda z niego niezła, jak mi przywali w żebro to jasno sie przed oczami robi
Wczesniej w opisie co tydzien podawał nowe dane "gabarytowe" Wiktorka :D :D

A ja zaczynam sie zastanawiac jakie to menu przygotowac dla Tomka zeby zrobił kolegom na "pepkowe". Żeby przy samych malosolnych nie siedzieli ;D Męzula mam zdolnego, to sobie poradzi.
 
czesc Kobitki :)

ja juz w domku - urodzilam dziewczynke ma na imie EWA (4200g i 54cm) grubasek jak ta lala :)

lezalm z mala 10 dni w szpitalu bo moje malenstwo mialo szmery w serduszku i przez moje infekcej dpostala zapalenia miesnia sercowego i leczyli ja - i wszytko jest juz ok. Tak wiec wczprja byl pierwszy dzien w domku :)

ja mialam ciecie (od 10 rano do 16:30 rozkrecal sie porod naturalny - ale pozniej wszytsko stanelo - zero skurczy i tetno malej zaczelo spadac i musieli robic ciecie)

ja czuje sie ok - mala jest rewelacyjna - jak bede miec chwiulke to wstawie nasze fotki ....


pozdrawiam WAS serdecznie i buziaki :)
 
WIELKIE GRATULACJE TUSKA!!!

Juz wszystkie palce gryzłysmy co się z Toba dzieje!!
Super, ze jestescie juz w domciu i obie zdrowe. Wielgasna ta Twoja kruszynka. A co do szmerów w serduszku, to ponoc bardzo czesto sie po cesarkach zdazają, dobrze ze te zapalenie wyleczone!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry