reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dziewuszki, gdzie sie podziewacie??

Ja jutro mam wizytę u ginka. Zobaczymy co tam słychac. Wynikow nie chciało mi sie robic i tam mam zawsze takie same ;D
 
reklama
Dziewuszki sorki ze tak dlugo nic nie pisalam ale nie moglam sie nacieszyc moim mezem:) no i oczywiscie rodzinka mi sie na glowe zwalila i obiad musialam czarowac wiec tak zeszlo. Karol wszedl do domku wczoraj o 19.43 :) troche mu zajal powrot ale dzieki Bogu i Waszym modlitwom (moim takze) mam juz go w domu. Jeszcze raz dziekuje za podniesienie mnie na duchu i za to ze jestescie:)
 
Aga, bardzo się cieszę, że już jesteście razem. :laugh:
Ja miałam wczoraj traumatyczne przeżycia. Mój mąż miał wczoraj wypadek, ale cudem jakimś nic mu się nie stało. Wjechał na niego jakiś pijak i wypchnął go z drogi. Wojtek koziołkował kilkanaście metrów, odbijał się od drzew, ale mimo to nic mu się nie stało. Niestety nasz pies tego nie przeżył, wypadł przez otwarte okno...
Maluch kompletnie skasowany, co akurat jest dla mnie bez żadnego znaczenia. Dziękuję Bogu, że ocalił mojego męża i opłakuję pieska. Dodam jeszcze, że zdarzyło się to na totalnym zadupiu, na polnej drodze, gdzie rzadko cokolwiek jeździ. Tak łatwo jest stracić życie. Dlatego cieszcie się dziewczyny każdym dniem i nie kłóćcie ze swoimi ukochanymi. Jak Wojtek wrócił do domu to nie mogłam wypuścić go z objęć. Mieliśmy dużo szczęścia, mogliśmy się już nigdy nie zobaczyć...
 
Aga hihi... na Twojego Karola sie nacięłam... Ciebie do kuchni wysłał i w błąd ludzi wprowadza... ;D myslalam, że to Ty na gg siedzisz ;D ;D

zaraz ide do ginka. Zaczynam tez na wszelki wypadek szukac znajomych na Warszawskiej (jakby się maluch pośpieszył) choc mam jeszcze lepsze wyjście - pojechac do Bielska i tam czekac do 37 tygodnia. Tylko tesciowa ma sie dowiedziec, czy jest tam sala porodow rodzinnych i czy robia zzo.
 
A ta portret mojego Witka ( z dzisiaj)

dsc005818tk.jpg

 
GOsik faktycznie ktoś nad Twoim Meżem czuwał... a piesia bardzo mi szkoda :-(

Żużaczku cudne zdjecie :-) moja Majka zawsze sie tak ułoży że nic nie widać :-)
 
reklama
No, emocje opadły po portreciku, to więcej napisze. To czego balam sie najbardziej - ze moja szyjka zdycha - nie stało się! Ma dalej 2 cm i jest ok. Maly rosnie jak na drożdzach, nerka nie powieksza się bardziej i utrzymuje sie w normie. Wody płodowe w normie. Jesli nie posypie sie wczesniej to będe miala cesarke 9-go sierpnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry