reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
czesc kobitki widze ze wy juz z kazdym dniem coraz to blizej rozwiazania .... super

ja dopiero mam chwilke czasu na to zeby chodz dluzej posiedziec na komputerze ... moja Ewunia jest super - chodz jak kazdy maluszek ma swoje lepsze i gorsze dni. Ja czuje sie ok. Bol po CC minoal dawno (pierwsza doba po CC jest tragiczna - takie bolu jak temu towarzyszy nie zycze nikomu - :( )
ostatnio tez przezylam nawal pokarmu i mialam temperature 39.5 - myslam ze wykorkuje - dziecko placze - chce cycusi a ja nie moge mu dac :( tragedia normalnie - ale juz ok.

strasznie tesknie do POGADUSZEK NA FORUM - ale coz brak czasu badz zmeczenie nie pozwalaja mi na siedzenie :(

Pozdrawiam Was serdecznie i Zycze powodzenia i szybkiego rozwiazania (Trzymam Kciuki za Ciebie Asiolku)


PA
 
reklama
Tak właśnie jest jak już maleństwo jest na świecie że czasu brakuje. ;D Ja na ten przykład dość często tu zaglądam aby przeczytać co słychać, ale napisanie czegoś to już inna bajka. Albo maleństwo zaczyna odzywać się, albo trzyma się je na ręku i nie bardzo można pisać.
Moja mała już tak gaworzy że chyba niedługo mówic zacznie ;) .Jest słodziutka, śpi dobrze, płacze tylko jeśli jest głodna i czasem wieczorami da koncert aby odreagować dzień.
Właśnie głodomorek obudził się więc uciekam.
Miłej niedzieli.
 
wiesz Betti u mnie jest podobnie - mala daje pod wieczor koncert po super przespanym dniu :] chodz nie wiem co dzis jej jest bo nocke przespala srednio i od 6 rano nie moge jej uspac i odpoczac ... lece sie polozyc papap
 
JA sie już nie moge doczekac :-) chociż nie powiem - jestem zestresowana... cesarki sie nieboje ani bólu... bo wiem że u Arciszewskich faszerują człowieka środkami przeciwbólowymi i nie żałują ich i dobrze...
Boże ja nawet nie moge sobie wyobrazic jak to jest mieć własne dziecko... a moj egoizm straszne doły u mnie powoduje... że jak pojawi sie dziecko to koniec... z jednej strony wielka radosc z drugiej 1000 obaw... i frustracja z powodu rezygnacjiz wielu przyjemnosci... a ja tak lubie siebie ... i lubie jak mi jest dobrze i wygodnie... no ale cóż już sama ciąza odwróciła moje życie do góry nogami... od grudnia zwolnienie lekarskie i uważanie na siebie na każdym kroku... Dobrze że chociaż moj Mężul ma zdrowe podejscie :-)

Dziś miałąm plan wielki kupić sobie sandały i paputy do szpitala... ale z moich planó nici bo nogi znów jak baloniki wiec neima sensu isc po butki ...
 
WITAJCIE
To ja juz w domku.... bez klimatyzacji.... :-[... ;D ;D
Obejzałam sobie wszystkie rzeczy co przyszły pod moja nieobecnosć z allegro. Posciółka do kołyski mnie "rozwaliła" szkoda, ze nie robia wiekszych rozmiarów bo chcetnie sama bym pod taka spała. ;D
Torby do szpitala dalej nie pakuje. Nawet nie bardzo mam pomysł co by do niej włozyc. Pewnie pójde z jedna koszulka i kapciami a mąż dopełni zapotrzebowanie w trakcie
Moje dziecko na maxa wykozystało pobyt w Bielsku. Prawie codziennie chodził z Babcia na basen - maja nowoczesniejszy niz w Białymstoku - i nauczył sie plywac!! Co prawda na razie pod wodą (pływa z rurka i w okularach) ale jestem z niego bardzo dumna bo to jego pierwsze kroki w wodzie. Wczesniej nie mógł plywac, bo przez trzeci migdał miał zakaz moczenia uszu.
Bogucha tez prawie całe dnie szalał na budowiei nawet chyba specjalnie nie przeszkadzał, bo robotnicy go nie pogonili ;D. Jak tesć zakładał kanalizację to nawet niemało im pomógł bo rury i inne pierdoły nosił.
Dzis juz jest w Supraslu i znowu jeździ konno. Zmężnieje mi chłopak przez wakacje ;D
dsc006474xp.jpg

 
;D Przystojny ten twój synek żużaczku .
Mnie znowu moja rodzinka opuściła tzn. mama i mój mąż już skończyli wakacje i wyjechali :( . Jakoś pozbierać się nie mogę i prawie na okrągło jem >:( . Muszę przestać!
Dziewczyny może któraś z was wie czy w naszym pięknym mieście są jakieś zajęcia ruchowe dla mam z maluszkami? Kurcze przed ciążą biegałam na różne zajęcia a teraz znów mnie gdzieś ciągnie a sama zorganizować się w domu nie potrafię.
I jeszcze jedno pytanie: gdzie u nas najlepiej robić prawo jazdy? Po wakacjach wybieram się na kurs i chciałabym trafić na solidnych instruktorów, takich którzy są cierpliwi i czegoś oprócz jazdy do przodu nauczą.
Tak patrzę na wasze suwaczki i przypomina mi się jak niedawno mój tak wyglądał..... A teraz mam cudowną córeczkę, która tak szybko rośnie.......ech...
 
Betti jesli moge zaproponowac, to wspaniali ludzie (cała kadra łacznie z kierowniczką) są w "WIRAŻU". A instruktor pan Wiesław to chodzaca cierpliwosc i spokój połaczona z odpornoscia na totalna głupote kursanta (sprawdziłam osobiscie). Ja tam robiłam kurs, jeszcze nie podchodzilam do egzaminów bo "ciąża mnie złapała" ale wiem, ze 99% kursantów zdaje bez problemu. Kadra naprawde jest miła, zajęcia teoretyczne ciekawe. Zero problemów, we wszytskim ida na reke.
 
reklama
Dzięki żużaczku , napewno sprawdzę. Nawet nie mam pojęcia ile czasu teraz taki kurs trwa. Chcę zapisać się jakoś po wakacjach bo na Boże Narodzenie chciałabym mieć już prawo jazdy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry