Witajcie po długiej nieobecności.
Widzę, że już stara gwardia rozdwojona, a więc gratulacje

a szczególne dla moich małych imienniczek
U mnie było wszystko dobrze, do wczoraj w nocy...
Dziś jestem przymusowo w domu

od wczoraj wymiotuje i boli, a raczej bardzo boli mnie prawa nerka (całe życie miałam problemy z nerkami, od 3 m-ca życia leczyłam się na zakażenie dróg moczowych) Ostatnio nerki, ale obie zaczęły mnie boleć jakieś dwa lata temu, wyłam z bólu.
Tej nocy mało też że nie gryzłam sciany, maści rozgrzewające i nosa poszły w ruch, teraz boli ale da się wytrzymać, chociaż mnie już szlag bierze
Do prawie 11 udało mi się pospać, bo cała noc to chodzenie było po mieszkaniu, na łózku przybierałam różne pozycje, udało mi się zasnąć ok. 6 rano, ale to chyba w wynniku zmęczenia.
Pozdrawiam wszytskie
