reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Chłe,chłe, faceci to jednak są lelaki ;D Mój chce ze mną rodzić tylko boi się, żeby nie zemdleć, bo będzie straszny obciach (poważnie). ;D Kiedyś przy pobieraniu krwi film mu sie urwał :laugh:
 
reklama
a to moje krzyzykowe szaleństwa:

dsc021631hu.jpg

dsc021641vq.jpg

dsc021658xa.jpg
 
Ciekawa jestem co na to twój pies ;D Bo chyba masz psa z tego co pamiętam? Asiołku, powiedz jak sobie radzisz, kiedy jesteś sama z Majką a trzeba wyjść z psem? Mój mąż bardzo chciałby wziąć psa, ja właściwie też, tylko zastanawiam się czy to jest dobry moment. Boję sie, że za dużo spadnie mi na głowę.
 
gosik przede wszystkim moim zdaniem nalezało by poczekac, az maluszek sie urodzi. To chyba za krótki czas na to, zeby pies się zadomowil na tyle, zeby mozna było w 100% wiedziec, ze dobrze przyjmie nowego członka rodziny. Moi rodzice np. musieli oddac psa, jak sie urodziłam, bo zachowywał się agresywnie i gryzł wózek :(. Poza tym. zawsze jest minimalne co prawda, ale zawsze jest ryzyko, ze dzidzia bedzie uczulona na siersc i wtedy co z pieskiem? :(
My kochamy zwierzeta ale jeszcze poczekamy. Chcemy miec 2 psy i kota. Jednego psa juz zamówilismy - znajoma ma hodowle labladorów a zakochałam się w Kaprysie Asiołka i o innym piesku mowy byc nie moze ;D. Kota chciałam Norweskiego leśnego, ale Asiolek mi powiedział, ze moga miec choroby genetyczne. nie chciała bym patrzec, jak mój kot umiera :(. Chyba połaczymy więc przyjemne z pozytecznym i weźmiemy kotka z tej strony która Asiołek podał.
 
Gosik ja już mam psa i kota i 2 akwaria - a chcialabym miec 3 koty :-) koty sa zwyczajnie mniej uciązliwe i bardzo podoba mi sie ich indywidualny charakterek :-) sa zupełnie inne niż pies :-) oczywiscie nasz kot jest zpsiony ;-) bo jest bardziej p[sem obronnym niż pies :-) nasz blablador to jest jak kot do miziania a kocica jest ;-) tygrys ;-)

A o kotkach myślę poważnie - w domu były zawsze 2 koty a po śmierci Bestysi zostało pusta miska i puste miesjce i w sercu i w domu.... dlatego bardzo chce adoptować jakiegoś kociaka. Nie musi być to kociak - może być dorosły kot bo to też ma swoje dobre strony. o i oczywiscie musi być wykastrowany/wysterylizowany, zdrowy, odrobaczony i zaszczepiony - ze wzgledu na Majke... w innym wypadku zaadoptowałąbym nawet chorego kociaka aby go wyleczyć itd. ale przy Majce musze myslec o jej zdrowiu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry