reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej Gosik :) Słoneczko wyszło, a Ty czarne myśli ? A idź Ty :)
Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale ja w ciąży miałam głównie czarne myśli.

Mój mężuś własnie zmienia pracę i też mam stresa ..... Ale wierzę, że będzie mu lepiej niż w poprzedniej i dobrze mi z tą myślą :)
Słoneczne pozdrówka! My zaraz wyruszamy na spacer bo jak trzeci dzień będziemy siedzieć w domu to chyba zakiśniemy heheheheheh
 
reklama
Gosik a dokładnie jakie mysli? Że w pracy co? Zwolnia cieżarną? teraz, za Giertycha? Ciężarne teraz jak w raju mają. ;D
Chyba że ci sie pracować nie chce lub cięzko...zawsze możesz iśc na zwolnienie, płatne 100%/ Dbaj o siebie, nie o pracę. W pracy sobie poradza. Ja poszłam na zwolnienie w czerwcu, 3 tygodnie przed końcem roku...dyrektorka się wściekła....na pięc minut. Potem przeprosiła, znalazła zastepstwo i mkazała dbac o siebie.
Nie martw sie, absolutnie. Bedzie dobrze.
Minia...u nas zimno jak...nie wiem co. Miałam kosić trawnik, ale wyszłam popatrzyłam...i wróciłam do ciepłego domku.
Jonatan spaceruje w salonie.
 
Nie Kalinka, ciężarnej nie mogą zwolnić, ale zaraz po porodzie tak, bo mam umowę na czas określony (chociaż pracuję już 4 lata, i wszystko legalnie). U nas jest tak, że przy każdym przedłużeniu umowy trzeba grać egzamin. Rozmawiałam z szefem i będę musiała zagrać jeszcze przed końcem macierzyńskiego jeśli chcę dalej pracować. A to jest po pierwsze ogromny stres a po drugie musiałabym codziennie ćwiczyć żeby nie stracić formy, a po trzecie i tak może powiedzieć, że mu się nie podoba i nie przedłużyć umowy.
 
Gosik a ile Ty już miałaś tych umów na czas określony? Faktycznie masz bardzo specyficzną pracę :) Ciekawie musisz wyglądać z brzusiem i skrzypcami :)

Kalina to co, że zimno? My się zimna nie boimy i na spacer polecimy :D
 
To moja czwarta, albo piąta, ale kiedyś można było przedłużać w nieskończoność. Teraz trzecia musi być na stałe, ale licząc od momentu kiedy zmieniły sie przepisy, więc ta którą mam teraz liczy sie jako pierwsza. Dzwoniłam do Inspekcji Pracy i oni to niestety potwierdzili.
 
Spacer w salonie, polecam.
Czytam Kroniki Wapshotów i marzę...Moje bobo bawi się skarpetami. Tesciowa robi obiad. Dzieci u kolegOw. Mąz w pracy. Mój dobry mąż! Kazał mi sobie wczoraj nowA sukienke kupic na wesele ciotecznego brata...Ja nie od tego. ;D ;D ;D

 
reklama
Tjaaaaaaaa w salonie :( Trzeba go najpierw mieć :( Jak się mieszka w kawalerce na 24 m2 to się chce na większą przestrzeń wyjść choćby nie wiem jak zimno było. Ja się duszę :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry