reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Agak współczuję, nieźle się nadenerwowałaś. Pij meliskę i głęboko oddychaj. Parę razy też wpadałam na taki pomysł, by zostawić zakupy, wnieść Mikołaja i zbiec szybko po zakupy, ale dzięki Bogu nigdy ten pomysł nie ujrzał światła dziennego. Zawsze jakoś udaje mi się wtarabanić razem z zakupami i Mikołajem (pewnie już ok. 10 kg) na rękach na 4 piętro.

Wszystkiego najlepszego Jonatanku!!!!
 
reklama
Noc odespałam, spaliśmy z Mikołajem od 9 do ok. 11.30, tzn. ja spałam i drzemałam na zmianę, mikołaj kręcił się i zasypiał itd. Teraz śpi, a ja mam czas dla siebie. ;D
 
Agak, krew zmrozias mi w zylach.
teraz to juz chyba w zyciu nie zostawisz dzieci samych....przynajmniej poki nie podrosna. woja Iza sprytna bestyjka, skąd ona drugie klucze wynalazla? Dobrze, ze ja nie mieszkam w bloku....nie wiem, co moi chlopcy by wymyslili...

Wszem i wobec dziekujemy za zyczenia dla Jonatanka. Solenizant zdrowo spi. A swoja droga- jak dziecko jest male, liczy mu sie dni, potem tygodnie, potem obchodzi sie mu urodzinki co miesiąc , potem co rok, a w naszym post trzydziestkowym wieku hm....hm....

Ja coz- posadzilam funkie, ryjąc uprzednio osiem wielkich dolow ( przy okazji odezwali sie panowie od kanalizacji, wyrownujący droge, z propozycja, że mi dolki koparka wykopią. oskarzylam ich o kradzież szczotki do zamiatania, to sie odczepili).
Wyrwalam fasolke szparagowa i obralam do zamrozenia, ugotowalam obiad, upieklam ciasto ( juz polowy nie ma), opielilam 1/4 chodnika...na razie stopuje.

Pozdrowionka z krainy fasolki szparagowej ,
 
rano szukałam swoich kluczy i nieznalazłam pomyślałam że zostawiłam w samochodzie i jak Karol wychodził do pracy to zabrałam mu jego klucze. Później się okazało że to Iza wyjęła mi wcześniej klucze z torebki i jak ja wyszłam to ona wyjeła z zakamarka jakiegoś i włożyła w drzwi. Teraz się zastanawiam jaki rachunek mi straż wystawi za interwencje. Ehhh po straży jeszcze policja przyjechała żeby zobaczyc czy chociaż dzieci nie siedziały same przez miesiąc w domu i też zeznania spisali. Tylko facet nie może zrozumiec kobiety z dwójką małych dzieci na głowie. Wszyscy niedowierzali że zostawiłam je tylko na minutke. Są przekonani że poszłam sama na zakupy a one zostały same w domu. Już nigdy nie zostawię ich samych najwyżej będziemy głodni siedziec. No nic po tym wszystkim spaliśmy łącznie ze mną chyba ze 3 godz. Nawet nie poczułam kiedy Iza wlazła do mnie do łóżka. Ehhhhh jakoś nadal nie mogę dojśc do siebie.
Pozdrawiam
 
Mój kochany solenizantek pozdrawia wszystkie wirtualne ciocie i dzieciaczki!
mamy 10 miesięcy na małym karczku!
img0104cg8.jpg
 
daszek czapeczkowy zadziorek. Super!!

A ja informuje wszem i wobec, że bigosu nie nalezy popijac wodą ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
 
Deszcz, od rana zaciągnęło niebo i kropi. Ale nam wesoło. Maluszek spi drugim rzutem, zakupy zrobione ( maz przywiózł samochodem). 20 kg cukru po 3,19....teściowa robi galaretki z pirzeczek, ale w swoim domku, nie u nas, więc spokoj i ja moge w kuchni do wolo mrozić fasolke i piec Wielka kruchą szarlotke. Wczorajszego ciasta juz nie ma. Na obiad mielone i fasolka. Dzieci maja dość fasolki, ale ja nie moge sie nacieszyć zielonym, chrupiącym szczęściem w zasmażce.
Agak, już doszłas do siebie? Pedagogiczna rozmowa z mężem była? Okazał zrozumienie czy wręcz przeciwnie, kazal dac dziecku lanko?
Żużaczku, jak piesek? Podziwiam cię za samozaparcie, ja bym chyba dopiero w domu sie zdecydowala na psa, nigdy w bloku.
Moja siostra dzwonila ze slowacji, jest po ich stronie tatr. Moja druga siostra pilnuje jej kota i sklada codzien protesty- co to za kot, co sie nie myje! Oczy mu ropieja, trzeba myc, podogonia nie czyści sobie, trzeba myć...
Co to za kot- hrabia jeden..
Hi hi.
Dobrze że nie na mnie spadla opieka nad ryżym hrabią.

Niezorientowanym w mojej rodzinnej kociej historii wysyłam hrabiego.Wabi się Harry....
hrabiaum3.jpg
 
No,.....wpadlam zobaczyc co napisałyscie. >:D
A może u was nie ma deszczu?
Ja przeczytałam nowa Politykę ( kaczyński jadł obiad w Łodzi w zydowskiej restauracji Anatewka) i jestem w doskonałym humorze.
Anatewka, Anatewka...
Mały wstal i gaworzy, wiec ide. Pa!
 
Harry robi wrażenie......................ARYSTOKRATA. ;D Kotów jednak należy się trochę bać...te oczy........składam ukłony.
Deszcz cudny, chyba idę pograć.
 
reklama
Jakoś trochę mi lepiej na duchu za to jako że dołączam do grona niskociśnieniowców oczy podpieram zapakami żeby się niezapadły powieki. Iza zbyt długo niepamiętała przykrych chwil bo jak wieczorkiem wyszłam do sklepu po kukurydzę i zamknęłam drzwi za sobą pobiegła do męża kieszeni wyjęła jego klucze i znów pchała w drzwi (Karol został z nimi w domu). Wtedy w dupe dostała ale leciutko. Karol po powrocie do domu śmiał się i ciągle pytał Izę czy pamietak jak strażacy wchodizli po drabinie przez balkon. Oczywiści mi współczół że coś takiego musiałam przeżyc. Wybieram się dzisiaj na zakupy przedszkolne dla mojego przyszłego przedszkolaka i trochę się tym denerwuje. Za miesiąc będę musiała wypuścic ją spod spódnicy. Patryk znów nic nie jje ale widzę białą kreseczkę na górym dziąśle więc lada chwila będziemy mieli 3 zęba. Druga górna jedynka idąc musiała uzkodzic jakieś naczynko bo mały ma sine dziąsło w tym miejscu. Czy Wy cś wiecie na temat promocji papmpersa ze za kody kreskowe dają zabawki?
Pozdrawiam i wieczorkiem napisze jak po zakupach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry