reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ostatnio jakoś źle się czuję, dziś w nocy temp.38, słabo i niedobrze. Od czego???? Dziś z kolei oblewam się potem, choć wcale nie jest tak goraco.
Za oknem pada, pada. Mikołaj śpi, a jak wstanie jedziemy do mojej koleżanki z pracy, po drodze wskoczymy do Fartlandii po czapkę dla Juniora, bo ze wszystkich już wyrósł.
W niedzielę mamy wesele, nie mam w co się ubrać!!!! :( :( :( A tak wogóle to strasznie nie chce mi się iść. Teściowa ma pilnować Mikołaja, nie wiem jak to przerzyję. Powiedziała, że jak będzie płakał i się budził to go mlekiem zwykłym nakarmi. Ja jej dam >:D >:D >:D. Nie kupię mleka w sobotę, by jej nie kusiły głupie pomysły.
 
reklama
Cisnienie 90/60 ;D ;D ;D ;D ;D
Nawet Dalka mi go nie podniosła. Skubana może nawet godzine siku trzymać na podwórku ale jak wrócimy do domu to zaraz na gazete siiiiiiiiii ::)

Głosuje za wprowadzenie pensji dla gospodyn domowych. Zasuwamy całe dnie a konto puuuuste. nie nazekam, mąz nie skapi ale przecież nie będe od niego brała kasy na prezent dla niego ::)

Bogucha oglada Iniemamocnych a ja sobie mysle, że kazda z nas to taka Pani Iniemamocna.

Wczoraj byli u nas znajomi, bezdzietne małzenstwo. Ona - figura jak ja przed pierwsza ciąża, oboje zrelaksowani, wipicowani.... W domu jak w pudełeczku mają. (to ta od fengshui - chyba kalinie wspominałam, co nawet szczoteczki do zebów wstawia w kubek zgodnie ze stronami swiata). Ale nie powiem, że zazdrość mnie nie ukłuła jak na niz popatrzyłam. realizuje sie (jest arch. miejskim w Supraslu), pieknie wyglada, na wakacje sobie do Spa jezdżą.....ja przy niej jak zaniedbana krasula urobiona po łokcie. W korytarzu zasikana gazeta, podłoga zawalona zabawkami... chrupkami.... jagodami......ja w wyciagnietej bluzce... spranej. Az mi wstyt było.
 
Żużaczku kochany...jak mnie rozbawias do lez.....Powiem ci, co twoja kolezanka w nocy do meza szeptala:
- Wiesz, ci nasi przyjaciele, co u nich bylismy...ta Agnieszka...widzisz jak ona wyglada? te blyski w oczach, ten usmiech miękko pojawiający się w policzkowych dolkach, gdy patrzyla na swoje dzieci...Jak ja jej zazdroszcze tej chwili, kiedy przytulala malutkiego i wycierala mu zaslinionego pysia...Czy jest na swiecie cos milszego, bezpretensjonalnego i kochanego, niz dziecko, tulące sie do psa i radosne gaworzenie, i tak pachnialo u nich domem, te dziecinne zabawki, gry, pudelka, ten wspanialy chaos o ktoreym nic nie wiemy, te chrupki, jagody, smiechy, lzy, gaworzenie, piszczenie, obejmowanie sie, calowanie...

Tak. Żużaczku- ona może ma szczoteczki na cztery strony swiata, ale nie ma TEGO. Porankow, kiedy paruje herbata i posylamy sobie nad stolem usmiechy, pamiętające noc...Obiadow z wycieraniem rozlanego kompotu ze stolu, prychaniem, przekomarzaniem sie, opowiesciami o rycerzach Jedi i zwycięstwach malych chlopcow...Popoludni ze slodko spiąca kruszynka, jej regularnym oddechem, spoconym policzkiem i cudnym sapaniem...kiedy się chce go tylko objąc i tak trwać, tak trwac, dziękując dziecku, że jest...wieczorów z celebrowanym usypianiem, kapiela, figlami i bajkami, biblijnymi historiami do poduszki i rączkami za szyje- kocham cię mamusiu...

Taaa....znam takie panie. Damy feng-shiu z mieszkaniem o bialych kanapach i dizajnie za dolary...Znam- i powiem szczerze- nienawidze ich czasem. Bo psuja takie dobre dziewczyny jak ty nieprawdziwa bajka o SPA i sukcesach.
Nie znasz ich nocy, przeplakanych lub przelezanych z otwartymi oczami, gdy nie ma cieplego cialka, szczęśliwego pysia i malutkich lapeczek tulących siedo mamy.
To wielkie szczęście i dar być mamą.
O czym ci przypominam , paskudo. ;D
 
Połowa w tym prawdy. Połowa, bo ona nie lubi dieci, nierozumie ich i nie chce ich mieć. szkoda jej poukładanego zycia... mi szkoda też>>.:(
 
Każdy ma tęsknotki za tym czego w tej chwili akurat mieć nie może. To naturalne, ale dopóki umiemy docenić to co mamy to jest dobrze :) Ja na przykład wybrałabym sie w podróż...najlepiej egzotyczną :) Pomyśl Żużaczku czy gdybyś żyła tak jak twoja znajoma to czy nie tęskniłabyś BARDZIEJ za życiem jakie prowadzisz teraz :)
 
ona sama sobie to zycie wybrała bo takie lubi. i tego jej zazdroszcze, ze realizuje się, ze zyje tak jak chce. A ja nie bardzo. Przerasta mnie ogrom obowiazkuch, przerasta zmeczenie. jestem wsciekła na siebie, ze nie wybrałam innej drogi w zyciu. Brakuje mi zdrowego egoizmu. Zarżne sie i nic z zycia nie będe miala. Tylko garba i hemoroidy.
jestesmy ruwiesniczkami a wygladam przy niej jak stara, sterana baba. Ona swierza, wesoła, promienna, szczęsliwa.
 
Fu, sterana babo. JNiejedna baba chcialaby tak jak ty wyglądac....
Troszke tych obowiązków sobie dodalaś sama, ale reszta jest przejsciowa....np ja gotuje dzis porzeczki...za miesiac będe marzyć o gotowaniu porzeczek...za miesiąc będe w garniturku galopowac do pracy na 7 trzydzieści... :D
Inna droga w zyciu...to jaka droga? bez Witka, Bogusia?Jako pani architekt typu rozwiedziona czy stara panna?
Chyba masz dziś zły nastrój....jestes jedna z najmilszych mam domowych jaka znam....i obeznaną w kosmetykach. ;D Niedłuo będziesz maleńka panią wielkiego domu z basenem....siądziemy nad twoim basenem i będziemy sączyć drinka z parasolką.
Ja mam zamiar iśc dalej przez zycie tak jak idę, patrzeć jak mje chlopaki dorastaja, jak przyprowadzają do domu kolegów, potem dziewczyny, potem narzeczone, potem synowe... ;D
Będę wesołą babcia, gotująca powidełka i czytającą Agathę Christie. A na razie zaczynam awans zawodowy od wrzesnia na nauczyciela dyplomowanego....biore sobie tak zwane prosię ( nie miała baba kłopotu...)Trzymaj glowe do góry, Agniesiu i jak chcesz daj sobie troszke luzu, nie sprzataj tych zabawek z dywanu, lepiej zrób cos miłego...dla siebie. Np zjedz ciacho z jagodami.
 
reklama
Jaaaaaaaaaaaa ?????

Siedzę w domku, a właściwie w mieszkaniu na dziewiątym piętrze. Deszcz pada...
Dopiero uczę się bycia mamą i panią domu, więc przetworki i inne kuchenne potworki narazie mnie nie dotyczą,
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry