Żużaczku kochany...jak mnie rozbawias do lez.....Powiem ci, co twoja kolezanka w nocy do meza szeptala:
- Wiesz, ci nasi przyjaciele, co u nich bylismy...ta Agnieszka...widzisz jak ona wyglada? te blyski w oczach, ten usmiech miękko pojawiający się w policzkowych dolkach, gdy patrzyla na swoje dzieci...Jak ja jej zazdroszcze tej chwili, kiedy przytulala malutkiego i wycierala mu zaslinionego pysia...Czy jest na swiecie cos milszego, bezpretensjonalnego i kochanego, niz dziecko, tulące sie do psa i radosne gaworzenie, i tak pachnialo u nich domem, te dziecinne zabawki, gry, pudelka, ten wspanialy chaos o ktoreym nic nie wiemy, te chrupki, jagody, smiechy, lzy, gaworzenie, piszczenie, obejmowanie sie, calowanie...
Tak. Żużaczku- ona może ma szczoteczki na cztery strony swiata, ale nie ma TEGO. Porankow, kiedy paruje herbata i posylamy sobie nad stolem usmiechy, pamiętające noc...Obiadow z wycieraniem rozlanego kompotu ze stolu, prychaniem, przekomarzaniem sie, opowiesciami o rycerzach Jedi i zwycięstwach malych chlopcow...Popoludni ze slodko spiąca kruszynka, jej regularnym oddechem, spoconym policzkiem i cudnym sapaniem...kiedy się chce go tylko objąc i tak trwać, tak trwac, dziękując dziecku, że jest...wieczorów z celebrowanym usypianiem, kapiela, figlami i bajkami, biblijnymi historiami do poduszki i rączkami za szyje- kocham cię mamusiu...
Taaa....znam takie panie. Damy feng-shiu z mieszkaniem o bialych kanapach i dizajnie za dolary...Znam- i powiem szczerze- nienawidze ich czasem. Bo psuja takie dobre dziewczyny jak ty nieprawdziwa bajka o SPA i sukcesach.
Nie znasz ich nocy, przeplakanych lub przelezanych z otwartymi oczami, gdy nie ma cieplego cialka, szczęśliwego pysia i malutkich lapeczek tulących siedo mamy.
To wielkie szczęście i dar być mamą.
O czym ci przypominam , paskudo. ;D