reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nie, no nie...mąz Gosika jest wspanialy. Prosze pana, pan jest doskonaly. ironiczny. Mać! Powiedzial Pan na zone mać!
Synek czy córka? 13 kg? Rozumiem, ze 3,4 ?
Pozdrowienia, caluski....czemu domnemanym ojcem? Boże, faceci...tylko wziąc takiego za uszy i wytargac.... ;D

Żużaczku- dla Witka najpiekniejsze usmiechy. Niech drugi rok plynie żwawo i raduje serducha calej rodziny. Buziaki jeszcze raz...

Joasiah...ja żartowalam z Quelle...nigdy nie kupuje bez przymierzania, nigdy. jestem niewymiarowa. Moja talia potrzebuje luzu...hm,....to, co wydaje sie talia....a brzuch...brzuch to poemat...po trzech synach....rodzaj wiszącego nalesniczka....no więc musze wcisnąc sie w cos, żeby to kupic.
Ale- uwaga- kupilam dzis spodnie na Jurowieckiej, 60 zl, szare w prązki, a w PDT kupilam buty skorzane Ann-mexu , boskie, i torebkę Cholewińskiego, poemat skórzany w kolorze kasztanów....
 
reklama
Kalina mąż Gosika faktycznie wymiata, ja ryczałam 10 minut po pierwszym poście  ;D Humor mi kolega na tydzień poprawił  ;D Dostanie bęcki jak nic, no nie? Za jakieś 4 tygodnie same go op....y :P Ale pewnie zniknie po angielsku jak tylko pojawimy się całą (mam nadzieję) czeredą :)

Ja tam też w żadnych "wysyłkach" nie kupuję :) Góra zawsze nr 36, a dół 38. Zawsze coś przerabiam :( Kalina tylko nie bij, ja często kupuję rozmiar XS  :)
 
Bije cie, bije cie, biję!
Poczekam az ty trzech synów urodzisz i wykarmisz...wtedy zobaczymy XS.
;)
Ale wiesz co, minia...ja nigdy nie bylam szczuplaczkiem...niby czemu teraz mialabym zacząć? jestem z gatunku Mala Czarna Z Dużym Biustem, ha ha.
A co do męża Gosika....nie wiem, co mójby napisal, i tak odwaga na babskim forum oznajmic cokolwiek...pan jest bardzo dzielny, Panie Mężu Gosikowy, ale w staropolszczyźnie mac bya dozwolona, ale u nas jest to okreslenie pejoratywne, zdecydowanie o konotacjach ujemnych i deprecjonujących; no niby w formie żartobliwej moznaby to umieśćic gdzies pomiędzy dowcipem językowym a poufalnym, ale- na litośc- napiszże Pan o swojej dzielnej malżonce, co panu córeczke tak dzielnie urodzila coś w superlatywach! Cos w stylu- hurra, mamy córeczke, zdrowa, kochana,. zona szczęsliwa, pozdrawia...ba! A Pan o filozofii, rolach spoecznych i w ogole...
No, jesteśmy zachwycone! Uradowane! Rozsmieszone! Gosika prosimy ucalowac i wytargac za uszy. dzielna babeczka. A jak córeczka ma na imie, bardzo p-roszę Kalince powiedzieć ?
 
Gosik Gratulacje kochana moja!! No to będziecie miec filozoficzne kupki

Kalina no nie, tak blisko bylas i nie zaszłas :-[
Agak a nie masz na nazwisko Kuryłowicz??

Bardzo dziekujemy za życzenia dla Witka. wszystkie zostały przeczytane.
Jutro zmykamy do bielska - do niedzieli.
w Quelle kupilam raz - odeslałam wszystko (dobrze, że kaskę zwrócili), niestety jestem niewymiarowa też (MInia - ja tez cię biję) za to co kupiłam dla boguchy to wszystko w super jakosci i jestem baaarzo zadowolona - bo to na promocjach było i tanio ;Di swietne naprawde. nie do zdarcia.
 
Miał być Mikołaj wyszła Filozofia, nieźle co? No nareszcie Martusia będzie miała koleżankę,a to rodzynek wśród chłopców była. Brawo Gosik! Całujemy mocno Ciebie i maleństwo, a Szanownego Pana Męża pozdrawiamy i również gratulujemy. Życzymy szybkiego powrotu do domciu.

No, no, skoro tak się ścigamy, to ja biję Was wszystkie na łeb. Kalinko, Ty z tych małych czarnych z wielkim cycem, ja niestety z małych czarnych z nikłym cycem, a do tego pulcheryja jestem. Już niedługo same się przekonacie, że przy mnie to szczypiorki jesteście. Ogólnie to już się do siebie przyzwyczaiłam, ale wpadam w czarną rozpacz, gdy muszę coś sobie kupić do ubrania, wówczas przerzywam gehennę. Jak finanse pozwolą od września będę chodzić na aerobic, co mam w bloku obok. a co!

Napisałam wniosek do dyrekcji o rozpoczęcie stażu i zaczęłam pisać plan rozwoju zawodowego (widocznie mało rozwinięta jestem ;D). Aż jestem z siebie dumna, ale to dzięki synusiowi, sapł 2,5 godz., więc mama miała czas popracować. Cudowne dziecko!!!!!
 
Żużaczku, nie mogłam wpaśc, nie byłam sama, ale z siostra i jej córeczka, i Dawidem, i wózkiem... ;D
Wiesz, że nie ofmowiłabym sobie przyjemności "wpadnięcia" do ciebie, ale siła wyższa...Siostra ( ta starsza) zaprosiła nas do pijalni czekolady, pierwszy raz byłam...bosko...wisniowa czekolade piłam....to miejsce w sam raz dla mnie- piekne, cos dla ciała i ducha...Takie kolory chcę w swoim przedpokoju, jak ta tapeta sie zniszczy- górą wisniowy, dołem brąz, do tego bordiura, a na brązie jakies bezowo-wisniowe mazaje.
butyyp1.jpg

To mój zakup dzisiejszy, przepraszam za jakośc zdjęcia.
Bardzo żem zadowolona!
A teraz, maniu- Pulcheryjo.
Ja też sie nie odchudzam. Nie lubie dyscypliny. jestem łasuch i pieszczoch. A co do wniosku...tez musze, na dyplomowanego i tez musze plan,,,....na razie wymysliłam, że zadzwonię do kolezanki, która zrobiła w zeszłym roku i popatrzę na jej teczkę i plan. No....pachnie pracą....Filozofia- czy to aluzyjna podpowiedx, że malenka będzie Zosią?
 
Żużaczku nie wiem dlaczego u Ciebie wyświetla się tylko jeden suwaczek. Mam wstawione dwa. Na nazwisko mam Kicińska (po mężu) Zajkowska (po ojcu) Życzenia wysłałam Ci na gg ale nie wiem czy doszły więc jeszcze raz życzę dużo radości w życiu i zdrowia i samych wspaniałych chwil.

Jakoś mnie jesienny kac dopadł. Nic mi się nie chce. Nie wiem jak Patryka nauczyc pic mleko z butli a ja już chyba wymiękam jak słysze że Mini córcia przesypia bez jedzenia noc. Ja noc w noc mam 8 pobudek z tendencją zwyżkowa. Jestem zmęczona niewyspana i jakaś taka wymięta.

Podanie o pracę wysłane czy sie odezwą nie wiem. Bardzo już bym chciała iś do roboty odpocząc od rutyny i liczenia sie z każdym groszem.

Gosik gratulacje - zarówno córci jak i zdolnego męża. Ale co tam trzeba faceta zrozumiec. Wkońcu z kolegami trzeba kiedys opic narodziny dziecka a lepiej teraz jak nie ma żony niż poźniej jak trzeba będzie pomóc przy dziecku.

Nic mi się niechce bleeeeeeeeeeeeeee. Pozdrawiam
 
Nie, no nie, jeszcze nic nie napisane???
Koguty zaspaly w Bialymstoku i pobudki nie zrobily?
A ja bylam juz w sklepach...w banku....jadlam pikle z curry u tesciowej...zamrazarka mi padla w nocy i zmywalam podloge po rozciapanych wisniach....powiesilam pranie, wypilam capuciono, przeczytalam Polityke, przewinelam malucha i przeprowadzilam dyskusje z moim srednim na temat znajomego pieska i pieskow w ogole( Wiesz mamusiu, one mnie lubia, taki piesek, on jest wilczek, liże mnie i przychodzi do mnie, i taki drugi, nie wilczek, ale tez mnie lubi, i czemu my nie mamy pieska, a Patrycja ma pieska i Eliza ma pieska, przeciez piesek duzo nie kosztuje mamusiu...)
No wiec czekamy na wieści o Gosiku i malej Sophii. Zużaczka nie ma, więc wy sie postarajcie, dziewczyny. Co wy tam leniuchujecie, chodźcie do mnie- jeszcze mam ciasto robic, obioad, skosić 2,5 godziny trawnik( tyle to trwa) i9 wszystko sama sama sama, mamy teściowej nie ma, robia przetwory.... ;D
 
reklama
zwleklismy sie z lozka o 9. 30, szybka przepierka paru rzeczy, karmienie kaszka Mikolaja, sniadanko, kawka inka z mleczkiem, umyta kuchenka, pogadanka na gg z kolezanka z pracy, ktora zaczela 38 tydz. ciazy.
jeszcze zabawa z Mikolajem, prasowanko gory ciuchow, pakowanko, kapiel, wyjazd na Grabarke. powrot planowany na niedziele.
przepraszam za znaki, ale miklo na kolanie siedzi i trza trzymac jedna reka.
pozdarawiamy i calujemy.
moze wniedziele juz Gosik weróci do domciu z Sofija. :laugh:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry