reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nocka była super. Trzy razy karmienie, dwa razy przewijanie, Zosia wogóle nie płakała, kwiliła tylko jak się budziła. Z piersiami lepiej, trochę pościągałam laktatorem, robiłam okłady z kapusty,delikatnie rozmasowałam i pomogło,bo trochę już się obawiałam, takie były zbrzęknięte i twarde.
Kalina, ja miałam kilka godzin znieczulenia, ale pod koniec przestało działać i nie mogli mi juz więcej podać...a co do cesarki, to widziałam kobietkę, która miała cesarkę w tym samym dniu co ja poród naturalny i wyglądała i poruszała sie ZNACZNIE lepiej. U mnie nadal z tym kiepsko.
Wczoraj przeszliśmy przez pierwsze kąpanie, ale potraktowaliśmy je dosyć ulgowo. Zosieńka ani pisnęła, kochane dziecko, a myliśmy ją jakbyśmy oboje mieli same lewe ręce ;D Kąpiel na cztery lewe ręce i grzeczne dziecko ;D Nie czyściliśmy pępka, bo zupełnie nie wiemy jak to zrobić i baliśmy się czyścić wargi sromowe, tam sie zbiera taki biały śluzik. Można to tak poprostu wytrzeć mokrym wacikiem czy nie do końca? Pomocy!
Zosia urodziła się 17-tego. Czyli tak jak Witoń? Dobra spadam, bo Wojtek właśnie wyszedł pozałatwiać trochę formalności, więc muszę mieć małą na oku.
 
reklama
No to ja mama babeczki będę strugać eksperta  ;D Za bardzo nie grzebie się między nóżkami, chyba że tej białej wydzielinki jest dużo.
Pępek normalnie, spirytusem i patyczkiem takim do uszu pojeździć naokoło nawet dość brutalnie wydłubać skrzepki krewki. Mała to nie boli :)
Ja bym nie nazwała kwilenia takiego malucha płaczem :) Poczekaj aż jej się głosik wyrobi :)

Trzymaj się Gosik :) I pisz w miarę możliwości, bo chyba na Twoje posty wszystkie najbardziej czekamy :)
 
Dziś rano, jak ścieliłam łóżko Marta poszorowała do kuchni. Po chwili zapadła cisza. Rzuciłam więc ścielenie i bieg do kuchni :) A tam moja gwiazda z miną smakosza miele w buzi suche kocie jedzenie ;D Durna matka po kocim śniadaniu misek nie schowała, to dzieciak się poczestował :) Udało mi się wyjąć jej z buzi tego chrupka o wątpliwym smaku. Dodam, że kot siedział obok Marty cały zdziwiony ;D
 
gosik dokładnie jak Witoń!!!!!!!!!!! HURA
Pepuszek pokaze wam jak czyścic lekarz na wizycie domowej. Ale nie bojta sie, to maluszka nie boli. najlepiej przemywac takimi wacikami jednorazowymi co sie kupuje do zastrzyków (nasaczone spirytusem - spytaj w aptece)
minia uciapał uciapał ;D loka z czubka glowy ;D ;D
 
Hehehehe no to ostatnich włosów go pozbawiliście chyba ;D
Ja uważam, że te nasączanie waciki są do d...y. Nie można nimi dobrze pogmerać. Masz rację, położna albo lekarz Wam dokładnie pokażą. Moja położna własnie patyczkiem to robiła i tak zaleciła.
 
Minia, głosik to ona ma wyrobiony... ::) Całą drugą dobę praktycznie przeryczała co biorąc pod uwagę, że prawie ne mogłam się ruszać z bólu i wycieńczenia i zupełnie nie wiedziałam co robić żeby ją uspokoić, było absolutnym koszmarem, jeszcze większym niż poród. A na personel....brak słów, taki skory do pmocy. I tak się zastanawiam czy nam ktoś w szpitalu przypadkiem dzieciaka nie podmienił ;D A żółtaczki już nie będzie, bo to piąta doba już, ta powiedziała lekarka wczoraj przy wypisie.
 
No faktycznie personel w PSK to taki, że szkoda gadać, tylko te młode z co chyba na praktykach czy coś to nawet miłe. Ale te starsze z doświadczeniem to masakra :) Powiedz, doktorek się pojawił, czy się urlopuje?
Gosik moja mała też nie miała żółtaczki, bo to babeczki są i nie mają czasu na pierdoły typu żółtaczka :)
 
Popieram Minie, najlepiej wg mnie patyczkiem do uszu i spirytusem, delikatnie odchylasz kikut i przemywasz już mniej delikatnie. Ja to robiłam zbyt ostrożnie i źle się goił. Jak mu położna przemywała na moich oczach to mało pawia nie puściłam. Ale po tym mąż zaczął czyścic i kikut odpadł w kilka dni:)

Kalinko jest to prywatne przedszkole 3 min drogi od domu. Iza teraz chodzi żeby sie przyzwyczaic, za te 1,5 godz dziennie nic nie płace. W grupie jest 12 osób i 2 panie do opieki. Koszt takiego przedszkola to 350 zł, w tym ma 1 raz w tygodniu basen, angielski rytmike tatrzyki kina teatry i wszystko co maja dzieci w zwykłym przedszkolu. Oprócz tego niepłace na komitet rodzicielski. Przedszkole nie ma placu zabaw ale dosłownie za plotkiem jest duży osiedlowy plac zabaw z fajnymi zabawkami. Aha jeszcze mają opiekę stomatologiczna, psychologiczna (pani psycholog raz w tygodniu bierze udział w zabawie w grupie obserwuje i w jakis sposób tam działa. Iza bardzo lubi tam chodzic , nie wiem jak to bedzie jak przyjdzie wrzesień i będzie musiała zostac tam te 8 godz ale mam nadzieję że się przystosuje.
 
Wybaczcie, ja tak trochę chaotycznie będę pisać. Doktorek był do 13-tej czy 15-tej, a potem przekazał mnie takiemu młodemu, bardzo fajnemu doktorkowi i powiedział:"zajmij się dobrze tą pania, bo t badzo miła pani i gra na skrzypcach" czy cos w tym stylu :) Na porodówce personel jest ok. Zwłaszcza pod koniec bardzo mi pomogli także psychicznie i wogóle, w sumie dużo ich tam było, pewnie dlatego że w nocy to już tylko ja rodziłam.
 
reklama
No to świetnie, Agak, warunki bardzo dobre.
Gosik, odświezasz nasze wspomnienia. Błe. Co do pielegnacji dziewczynek, na mnie nie licz. ;D
Moje kaszaloty doprowadziły mnie do pasji, bo po 5 minutach spania obudzili Jonatana. Wstał jak Dracula z potępieńczym wyciem. Po godzinie masakry dopiero zasnąl...wygoniłam lobuzów na dwór i powiedziałam że ich posiekam tasaczkiem do ziół, jak wrócą. metody wychowawcze naszych prababek. ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry