Jesteśmy już w domku. Dzieki za wsparcie. MAdzia nie toleruje dwucukrów. Nie trawiła mego mleka i dlatego dostała takiej ostrej biegunki. Wiecie, jak sobie tak myśle, to jeszcze w szpitalu kupy były nie takie jak trzeba. Ale ja sama przewijałam dziecko, nikt mi nie powiedział, że z kupa jest coś nie tak. Na szczęście szybk o ją zdiagnozowali. Kamię na przemian nutramigenem i piersią. Stolce sie unormowały. Ale od tych przedpotopowych butelek szpitalnych Madzia dostała kolki. Mam nadzieję, że w domu sie wsyzstko uspokoi. Aha i jeszcze do okulisty mamy isc, bo oczy ropią i podejrzewają neidrożnosc kanalików łzowych.
A co do mojej diety, to nie jest źle. Standardowa dieta karmmiącej. Bez mleka i nabiału. Teraz nowa organizacja w domu, laktator w ruchu, butelki, podgrzewacz itp. Zmykam. Trzymajcie się cieplutko i nie dawajcie przeziebieniom!!!
aha - Żużaczku, cudne te twoje wytwory. Baardzo mi się podobają. Widzę, ze odnalazłaś w tym swoją pasję. I tak trzymać!