• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Żużaczek juz wie a reszcie powiem że mam szpital w domu i co gorsza nie ma nas kto leczyc. Iza przyniosła z przedszkola rotawirusa i prawie wszyscy zdychamy. Patry zrobił przed chwilką 6 kupę taką rzadką i dużą że poleciała na podłogę tak samo jak wszystkie poprzednie smecty nie chce ruszyc bo od razu na wymioty go ciągnie juz nie wiem co robic. Ja nie mam sił oddychac Najlepiej z naszej trójki trzyma się Iza. Jak tak dalej pójdzie to pojedziemy z Małym do szpitala bo niewiele pije a w cycach mało jest z tego wyczerpania. Ehhhhhhhh
 
Shoomna, dobrze, że chociaż na trochę do domku. Ja byłam w szpitalu tylko 4 dni, a ciagle myślałam,żeby wrócić do domu. Tulę Was mocno i serdecznie! Co u Julitki?
Gosik, dzieki za przepis. Ja to jem ryz z gotowanym jabłkiem, ale zaraz wypróbuję Twój deserek. Jak ja zazdroszczę jakiejkolwiek kawy...pójdę chyba powąchać chociażby w puszce :eek:Pokaż nam Zosię, jestem ciekawa, jak wygląda.
Moja Magda też już się zmienia... puca sie robi;-)
Dzis stwierdziła, że spac to ona nie bedzie i od 5 rano tylko 1,5 godziny spała. Hmm..ciezko cokolwiek zrobić w domu, ona smoka ciąga, i wtedy jest ok, ale ten często jej wypada, więc każda czynność wykonana jest na raty z przerwą na podanie smoka. Mam nadzieję, że w nocy padnie i odeśpi swoje:tak:
Agak, serdecznie współczuję. Rotawirus brrr.
 
Nie wiem co to jest rotawirus i nie chcę wiedzieć:baffled:
Dziewczyny, powiedzcie mi czy wierzycie w to, że w skład puszkowej kukurudzy wchodzi jedynie woda, kukurydza i sól (tak jest napisane):confused:
Wacham sie czy mogę ją jeść.
Poza tym donoszę, że Zosia jest już ponoć zdrowa, chociaż właśnie zakaszlała przed chwilą:baffled: i koniec zastrzyków i syropków, tylko jeszcze wit.C przez jakis czas. I waży 6300g :tak:
 
Agak bardzo Wam współczuje! Podobno jest jakiś preparat HIPPa w aptekach właśnie dla dzieci przy rotawirusie. Moja pediatra kazała mi dziecko przy tym poić gastrolitem. ale ja wtedy byłam zdrowa...

Anetka hym... u mnie też tak było:baffled: Najpierw się stresowałam, że nic zrobić nie można a potem doszłam do wniosku, że dziecko i moje dobre samopoczucie ważniejsze i odpuściłam.:-p
 
Gosik czytałam i słuchałam, że jedzenie z puszek nie jest akceptowane przez żywieniowców jako skład posiłków dla dzieci poniżej trzeciego roku życia. Wiem, że masz juz i tak wąskie możliwości wyboru - jestem pelna podziwu dla Twojej kreatywności:happy: - ale może jest mrożona kukurydza?
GRatulacje dla Zosi zaszybkie zdrowienie!!!!
 
Anetko, mój Mikołaj też ciągał smoka pomiędzy karmieniami. Podobnie jak Ty robiłąm wszystko na raty, ale w pewnym momencie zwątpiłam i odpuściłam, a męzuś zrozumiał, że nie tak łatwo coś zrobić gdy maleństwo jest między nami. Teraz to co innego, smok idzie w ruch gdy Mikołaj zasypia, choć czasami zasypia bez. Pomaga gdy budzi się w nocy. Dobrze, ż epo mału sam odrzuca smoczenie, nie zniosłabym 4- latka ze smokiem w buzi na spacerze (ostatnio widział na mieście). Strasznie to wyglądało. Wymaz zrobiony, wyniki w czwartek, lekarka powiedział, że to pewnie gronkowiec. No i chyba skończy się na antybiotykach. Agak, życzymy zdrówka całej rodzince. Żużaczku, niesamowita wena twórcza Cię dopadła. Ślicznie arcydzieła tworzysz!BRAWO!!!!
 
No wreszcie mam czas. tworzyłam konspekt z edukacji teatralnej na jutro, odrabiałam lekcje z Duzym ( czyli wrzeszczałam na niego: nie wiesz jak sie skraca ułamki? nie wiesz? nie wiesz?)i do tego Jonatan....i dawid sie kapal...troche padam na nos, ale czytam was.
Shoomna, buziaki i napisz cos więcej. jak to paskudztwo malutkiej, cofa sie trochę?
Agak, współczuję. Dzis moja koleżanka tez była u lekarza i po zadysponowaniu 4 antybiotyku w ciagu 2 miesiąca usłyszala wyrok": zrezygnowac z przedszkola...
czy iza musi tam chodzic, skoro ty jestes w domu z patrykiem?
Może rozważcie taka opcję?
Żużaczku, jutro będę na szkoleniu na Zlotej, może uda mi sie wpasć do ciebie po szkoleniu i podrzucić wiaderka??? Tak kolo 17??
Gosik, ja jadlam kukurydze, przyznam sie. A tam. I tak duzo sobie odmawialam, a lubie salatki z ta zlocistą kukurydza. I jadlam sliwki w occie, horror, co nie? nie, żeby stale, raz na pol roku.
czasami za bardzo sie trzesiemy nad maluchami. przedwczoraj mój mąz nakarmil malucha makaronem ze smietaną slodką...jak zobaczylam, malo nie zemdlalam. I nic mu nie bylo. Zadnych wzdec, rzadkiej kupy itd. Nawet pryszczy nie ma...ani wysypki..
 
reklama
Kalina nie było, bo zrobił to tata:-) Ja też zauważyłam pewną prawidłowość - ojcu moich dzieci wszelkie takie przewinienia zdrowotnie uchodziły na sucho! (Tylko zdrowotnie;-)).
Zużaczku ja nie będę jutro na szkoleniu na Złotej i pewnie tylko ;-) dlatego nie uda mi sie jutro wpaść do Ciebie.:cool2: Ale bardzo tego żałuję!!!:-( (Kalina szczęściara jesteś!).
Mania czy drŻużaczek nie postawił już diagnozy z rana? ;-) Szkoda mi że Miłek załapał takie paskudztwo! Ale sie wszystko naszych dzieci czepia:-(
Agak ja miałam podobny dylemat trzy lata temu i doszłam do wniosku, że wolę być w domu ze zdrową dwójką niz chorą i przestałam Mateusza puszczać do przedszkola. Od kolejnego września poszedł i żadnych choróbsk. Teraz moja Gośka znowu chora po 4 dniach w przeszkolu i pójdzie na Mikołaja, a potem... nie wiem kiedy, ale w 2006 już nie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry