Ż
żużaczek
Gość
Tiaaaa......
Nastepna kasa poszła.... kupiłam serwetniki drewniane (takie pirescienie toczone na serwetki, ramki do zdjęć bo "wyszły" i pojemnik do powieszenia na scianie, na korespondencję. Przesyłke wzięłyśmy z Asia na pół. Przygotowuje się juz do Walentynek i Wielkanocy

Artykuł o decou juz wysłany. Mysle, ze wam się spodoba. Wszystko staram sie łopatologicznie opisac. pierwszy bardzo ogólny - o podstawowych materialach, artystycznych i tanszych zamiennikach.
Nastepna kasa poszła.... kupiłam serwetniki drewniane (takie pirescienie toczone na serwetki, ramki do zdjęć bo "wyszły" i pojemnik do powieszenia na scianie, na korespondencję. Przesyłke wzięłyśmy z Asia na pół. Przygotowuje się juz do Walentynek i Wielkanocy


Artykuł o decou juz wysłany. Mysle, ze wam się spodoba. Wszystko staram sie łopatologicznie opisac. pierwszy bardzo ogólny - o podstawowych materialach, artystycznych i tanszych zamiennikach.
Było nieźle. Mama przyniosła mi ją na przerwie, nakarmiłam ją w garderobie, troche sie nie mogła skupić w nowym otoczeniu, ale było ok. Wczoraj dałam jej trochę soku z jabłek, powoli bede jej wprowadzać inne pokarmy, na razie jabłoko, tzn sok, potem samo jabłko. Wczoraj byłyśmy w przychodni po vigantol, lekarka powiedziała, że czas na drugie dziecko, bo takie ładne mi wychodza, hehe