reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja też planuję zrobić coś na zabawki dla Zosi, bo już sie tego nazbierało:baffled:
Co będzie później:szok: Już ma z dziesięć pluszaków, a jeszcze nawet do nich nie dorosła:happy: Ostatnio dostała Mamę Muminka i Tatę Muminka (znajomi powiedzieli, że to rodzice zastępczy):-)
 
Aha Anetka, może przesadzasz z tymi czopkami:confused: Zosia w tym wieku robiła kupe co dwa tygodnie:szok: :-D ,normalną. Kiedys włożyłam jej czopek po tygodniu i nic nie zrobiła:tak: Za to teraz robi ze dwa razy dziennie a od trzech dni takie śliczne klocuszki:laugh2: To po papce warzywnej i jabłuszku:tak: Normalnie taka jest juz dorosła:-D
 
Moje młodsze - o dziwo - jeszcze kima. ta niania jest normalnie SUPER tak go zgoni w dzien, że w nocy tylko sapie:-D:-D. Normalnie Witek przy niej jest innym dzieckiem. chyba jestem wyrodna matką:eek:
 
Joasiah masz na demna przewagę lokalową:-D:-D. Ja bym nie miała gdzie takich skrzyń robic:sick::eek:.
Sa swietne - popracuj tylko nad dodatkami - cos ręcznie domalować - bedzie jeszcze fajniej i motyw się wtopi. TAK TRZYMAĆ.
 
Kurcze widzę że się rozwijacie dziewuszki :laugh2: Ja zaliczam chore gardło. Normalnie jakby mnie ktoś poparzył. Migdały powiększone jakieś naloty na nich. Feeee. Jeśli macie doświadczenie podpowiedzcie co brac żeby przeszło.
Ja już o trzeciej ciąży nawet nie chce myśleć. We wrzesniu rodziła moja koleżanka (tez drugie dzieciątko). Przed porodem śmiała się że jak zobaczę jej synka to od razu się zdecyduję na kolejne. I wiecie co bałam się że ma racje. Ale jak poszliśmy na odwietki odetchnęłam z ulgą że mój juz odchowany w porównaniu z tym maleństwem.
Izulka zrobiła się jakaś grzeczniejsza. Nie wiem czy to zasługa siedzenia w domu (w poniedziałek idzie do przedszkola po 2 tyg) czy wyrasta z buntu 2 - latka (weszła w niego dość późno) czy zmiany mojego podejścia do niej po przeczytaniu książki (mniej emocjonalnie podchodzę do jej wybryków przez co udaje mi się zdystansowac do problemu )
Patryk wychodzi już z drugiego kataru bez zapalenia ucha. Jestem wniebowzięta :tak: Czyżby skończyły się nasze uszne problemy? Mam nadzieję.
Przez ten śnieg mąż został w Grajewie na noc. I wiecie co najpierw się zdenerwowałam że wszystko na mojej głowie a o 20 doszłam do wniosku że jestem genialna. Dzieciaki były już wykąpane nakarmione jedno spało drugie oglądał bajke przed snem a ja miałam wolne :laugh2: Z tego wniosek że lepiej jestem zorganizowana jak jego nie ma.
Chciałam odstawić Patryka od piersi bo jestem już zmęczona tym że nic jeść nie chce tylko szarpie za bluzkę żebym go przystawiła. Powiedziałam o tym pediatrze a ona mi na to że muszę do ciepłej wiosny poczekac. Ehhh.
A tak wogóle to Patryk strasznie się fajny zrobił. Biega po domu i bez przerwy po swojemu nadaje. Jak jest zadowolony to gada, jak coś mu niewychodzi to krzyczy niezależnie czy to jest osoba czy przedmiot. Potrafi nakrzyczeć na zabawki krzesło i inne rzeczy ale jak się zdenerwuje to krzyczy i łży krokodyle wylewa a mi serce pęka że taka bieda go spotkała :laugh2: Ma chłopak podejście do bab.
No chyba wszystko opisałam co u mnie. Proszę o rady na gardło
Pozdrawiam
 
Joasia, mi się ta żółto - seledynkowa podoba, ale one sa troche za małe jak na pudełka na zabawki. Poszukaj coś większego to i zbyt znajdziesz:-D
 
takie skrzyneczki chciala kolezanka i takie jej zrobilam :)
ja wiem ze te male sa ale na pewno cos bedzie w nich trzymac

owszem wieksze sa te jak te niebieskie z pieskiem
 
reklama
hej, hej, hej.
Stęskniłam się za wami. Agak, tak trzymac, pisz dłuuugie posty, żeby bylo co czytać. uwielbiuam czytać- gorzej z pisaniem, czasu brak.
Ale już, jak mawiaja Anglicy, dzieki Bogu juz piatek.
Weekend, cudowne słowo pracujących.
uwielbiam piatki, soboty i niedziele.
Dzisiaj leniu****e, kapie sie, pieke ciasteczka migdalowe, robie scrapbooki. Tęskniłam za nimi, cały tydzień nie miałam czasu! oddałam dzisiaj w sekretariacie plany na II semestr i juz mi lepiej.
Ze strona www tez finiszuje, tak więc mogę zając sie tym, co inne robią tak pieknie ( Joasia, skrzyneczki slodziutkie), czyli artystycznym wyżywaniem się.
żużaczku, postanowiłam wynaleźć swój sposób scrapbookowania. Nie będe druga Ali Edwards, ale moge byc kaliną.
Bliżej onirycznej bajki, niż nowoczesnemu graffiti. jak jestem beznadziejną romantyczką, to i takie będa moje dzieła, trudno.
Minia, jak sanki? Moje chłopaki buszują że hej!
:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry