Jonatan ślicznie dziekuje. :-)
U nas torcik zjedzony, solenizant zdmuchiwal wielokrotnie, bo mu sie spodobaly brawa, więc on dmuchal, my bilismy brawo, znow zapalalismy i znow dmuchal, i znow brawo...:-)
Atrakcja numer jeden!
Na sobote-niedziele nasz kościól robi dzieciakom piknik szkółki niedzielnej pod hasłem " Pożegnanie lata" i ja jako rodzic zabieram ich trzech i sama sie zatrudniam jako pani plastyk. Bedziemy lepic z plasteliny na czarnym brystole jesienny las. No i bedzie ognisko, sport i takie tam. W niedziele wracamy. Mam nadzieje na choć troszke pogody, spać bedziemy w budynku , fajne warunki, z duża jadalnią, przez okna ktorej las zagląda, w sypialniach piętrowe łózka...Gitara do północy...