Mamy takie czasy ze komorka to teraz zadna rewelacja!!!! Ta ja tez nie mialam komorki jak bylam w wieku 8 lat bo nie bylo takich rzeczy-poprostu ,a jak juz wyszly na rynek to byly wielkosci prawie budki telefonicznej...trzeba bylo takie cos w walizce nosic..Ja mojemu dziecku jesli bedzie chcialo miec nie odmowie...I tak jak jedna z przedmowczyc napisala ze wprowadzili pewne reguly i tego ma sie dziecko trzymac...Jak uslysze ze bawi sie komorka na lekcji to zabieram i koniec...Tu w De bardzo duzo dzieci ma tel.komorkowe...bo tez duzo rodzicow pracuje i nie moze miec na oku dziecka...taki 8 latek sam jezdzi autobsem do szkoly itd...wiec rodzic chce miec z dzieckiem kontakt i to normalne..a jak bateria sie wylaczy...no coz-taka natura rzeczy martwych...jak by mi sie dziecko spoznialo i nie moglabym siez nim skontaktowac to znowu bym sobie plula w twarz, ze nie ma komorki...
No i nie dziwi mnie fakt ,ze teraz dzieci chca to czy tamto...W koncu jest taki wybor na rynku,ze zwariowac mozna...a kiedys nie bylo w czym wybierac to i dzieciaki miejsze wymagania mieli...
Wszystko jest kwestia wychowania i dogadania sie...