reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Krew pępowinowa - za czy przeciw?

magdusiek

Październikowa Mama 2005
Dołączył(a)
28 Lipiec 2005
Postów
10 272
Ja chyba się nie zdecyduję i nawet nie koszty tu stanowią... Mam wątpliwości co do przechowywania i tego wszystkiego o czym pisze Małgosia. Nie podjęliśmy ostatecznej decyzji, ale jesteśmy raczej na nie,..
 
reklama

Teddy

Październikowa mać
Dołączył(a)
8 Marzec 2005
Postów
9 266
ja się najbardziej martwie tym, że koszt wytworzenia czegokolwiek z komórek macierzystych byłby tak wysoki, ze naprawdę niewiele osób w kraju było by na to stać... bo to niejako zabieg ekperymentalny, a państwowe jednostki nie finansują eksperymentów....

to jest główny argument za tym, zeby się w ten interes nie pakować...
 

malgosia_76

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Czerwiec 2005
Postów
4 998
Teddy,
Przede wszystkim w naszym kraju tego typu rzezcy sie nie robi. Musisz miec kasę na to, na zachodzie. Najlepiej w Stanach. U nas to nawet jest problem z prowadzeniem badań genetycznych. Brak na to kasy.
 

lindsay

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Czerwiec 2005
Postów
2 113
Małgoś a co Twojej Olce było ? Moze przeoczylam, a moze nie chcesz o tym pisac. Uszanuję to.
Ja tez mam mieszane uczucia. Na razie jestesmy bardziej (60 %) na tak i reszta na nie. Musze poczytac. Małgosiu masz jakies namiary na ten departament i tego profesora ? Jak sie nazywa?
 

malgosia_76

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Czerwiec 2005
Postów
4 998
Olka ma mukowiscydozę!
Nie mam namiaru, ale spróbuję Ci skombinować.
Tym czasm możesz spróbować dotrzec do archiwum Polityki, Wyborczej i Newseka. To był goracy yemat w tych tytułach, gdy w tym roku wiosna okazało się, że została zmieniona ustawa o bankach komórek macierzystych. Tam jedną z głównych wypowiadajacych sie jest właśnie ten profesor + masa innych lekarzy. Tam tez są podane te telefony do Ministerstwa zdrowia.
 

Teddy

Październikowa mać
Dołączył(a)
8 Marzec 2005
Postów
9 266
właśnie wiem Małgoś...

mój kolega ma jakąś specyficzną odmianę białaczki (nie jestem w stanie powiedziec dokładnie o co chodzi, bo się nie znam na tym), w kraju nawet nie chcieli się podjać leczenia oprócz klasycznych metod typu chemia...
przypadkiem będąc na nartach w Szwajcarii (idiota - jakby się połamał to nic by mu się nie zrosło) trafił na lekarza pracującego w jakiejś prywatnej klinice onkologicznej i ten mu zaoferował "leczenie", ale na zasadzie testowania nowych, niesprawdzonych metod mnożenia i wszczepiania szpiku własnego pobranego od dorosłego człowieka... czy jakoś tak...

w każdym razie chodzi mi o to, że leczenie pewnego rodzaju schorzeń jest albo bardzo drogie, albo dopiero w fazie testów (na ludziach rzecz jasna)... i samo przechowywanie komórek macierzystych nic absolutnie nie daje...
 

lindsay

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Czerwiec 2005
Postów
2 113
dzieki Malgoś chetnie skorzystam z namiarow. Przykro mi z powodu Olki. Wierze, ze swoje przeszliście :(, ale mam tez nadzieje ze jest Ok :)
 
reklama

efunia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Lipiec 2005
Postów
4 260
Miasto
zar
a ja też jestem przeciw i mam dokładnie to samo wrażenie o którym wspomina lindsay
lindsay pisze:
mi lekarz mowił, ze to troche jak z plemnikami w banku spermy. po 5 latach sa bezuzyteczne.

jakoś nie do końca w to wierzę... w tym kraju dzieją się takie dziwne rzeczy, że wcale bym się nie zdziwiła gdyby za parę lat okazało się, ze w tych bankach dokumentnie pomieszali tę krew... przez wiele lat byłam honorowym krwiodawcą i za każdym razem włosy mi dęba na głowie stawały gdy słyszałam, ze np. w stacji krwiodawstwa zarażono kogoś wirusem hiv, albo nie poinformowano kogoś, ze jest nosicielem, tylko brano przez niego lata całe krew (strach się bać co oni z tą krwią robili :o)...
teraz już nie jestem dawcą, ponieważ choruje na tarczycę ale jakoś tym naszym szpitalom/laboratoriom/przechowalniom/etc./etc. nie wierzę... i już :)
 
Do góry