• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

reklama
:-Dwidzę że zaczęła się era na stópki w rączkach i w buzi:-D u nas to samo:-D

Paula już potrafi leżąc na brzuszki obracać się o 360 stopni czyli np jak poloże jej zabawkę w nogach to skręci tułowiem i przebiera rączkami aż dopadnie zabawkę i tak robi kółko jak piesek za swoim ogonkiem:-D:-D:-D
 
a dzisiaj Zuza przemierzyła cały pokój kilkakrotnie obracajac sie w kolko, filmik nagralam nawet ale smiesznie to wygladala, a stopki do buzi juz dawno wkladala teraz woli sobie nimi machac przed oczami, trzyma w obu raczkach i macha sobie przed oczami, a jaka zdziwiona:tak:
 
u nas niebieskie oczka- i myslimy ze juz zostana takie- moja błekitnooka rozwydrzona Sarenka;-) po dziadkach chyba bo ja mam zielone a maz piwne:-)
 
U nas też błękity ale najprawdopodobnie takie juz zostaną bo mój mąż ma kolor blue, a ja zielone. Wogóle istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo że nasza niunia będzie niebieskooką blondynką;-)
 
A u nas od początku były ciemne, kolor trudny do nazwania, jakiś taki pomieszany.No a teraz to kolor oczu Oliwka ma niemalże taki jak ja,czyli dziwny: niby piwne, ale z taką ciemno-zieloną obwódką wokół tęczówki.Zresztą, włoski też ma dość ciemne.Ale w sumie, jakby nie patrzeć, nie ma po kim być niebieskooką blondynką :-D
 
U mnie Jakub ma oczy stalowe z kilkoma brązowymi plamkami. Jego tato ma ciemny brąz a ja piwne z zieloną obwódką. Pomieszanie z poplątaniem.
 
Martynce też chyba zostaną niebieskie oczy, bo mam wrażenie, że zamiast ciemnieć to jej zjaśniały - ja mam piwne, ale mąż ma niebieskie i moja mama też ma takie szaro-zielone więc prawdopodobne, że takie zostaną.
Poza tym Martynka "ma już kolanka", na nowo odkrywa dłonie i zaczyna się rwać do siadania, szczególnie w foteliku samochodowym. Niedługo leżaczek pójdzie w odstawkę.
 
reklama
Majka też raczej niebieskooka, choć czasem ma stalowoszare (jak mąż) a czasem lekko zielonkawe (ja mamusia).
Od 2 dni próbuje "mówić", to głużenie ale bardzo specyficzne (najchętniej ze smoczkiem w ustach), czasem brzmi to jak niewyraźnie słowa:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry