reklama

Kto po in vitro?

No właśnie też się nad tym zastanawiam. Nie wiem jak to jest z dawczynią komórek. Ale chyba podobnie jak z dawcą nasienia, że tylko kilka podstawowych informacji masz i nic więcej
Wydaje mi się na chłopski rozum ze to tylko adoptowalas jajko żeby powstało dziecko potrzebny był Twój mąż wiec Ty jesteś mama a on tata nie ma innej genetycznej mamy . Ty jestem jedyną koniec i kropka . Myślę że nawet przy adopcji zarodków nie da się uzyskać takich wiadomości .Nosisz w brzuchu rodzisz jest twoje i tylko Twoje
 
reklama
Anne znalazłam takie coś "Warto dodać, że zgodnie z podpisaną 22 lipca 2015 roku przez Bronisława Komorowskiego ustawą o leczeniu niepłodności zarówno dawcy nasienia, jak i jego biorcy pozostają anonimowi. Powstaje natomiast specjalny rejestr z danymi medycznymi dawców. Dzieci, które urodziły się dzięki dawstwu nasienia lub komórek jajowych, po ukończeniu 18. roku życia będą mogły poznać tylko datę roczną i miejsce urodzenia dawcy"

No wszystko cacy,ale to oznacza mniej wiecej tyle ,ze ktos musi te dzieci poinformowac o adopcji genetycznejI wierz mi ,te daty urodzenia sa niczym w porownaniu z tym jaka burze beda mialy w glowach i w sercach.
 
Wydaje mi się na chłopski rozum ze to tylko adoptowalas jajko żeby powstało dziecko potrzebny był Twój mąż wiec Ty jesteś mama a on tata nie ma innej genetycznej mamy . Ty jestem jedyną koniec i kropka . Myślę że nawet przy adopcji zarodków nie da się uzyskać takich wiadomości .Nosisz w brzuchu rodzisz jest twoje i tylko Twoje

Jesli juz wchodzimy w medycyne to ja bede matka biologiczna,dawczyni genetyczna a ojciec i biologiczny i genatyczny,tak to brzmi poprawnie,Juz sie doksztalcilam bo nie wiedzialm jak to okreslic:-) :):-) :):-) :)
 
No wszystko cacy,ale to oznacza mniej wiecej tyle ,ze ktos musi te dzieci poinformowac o adopcji genetycznejI wierz mi ,te daty urodzenia sa niczym w porownaniu z tym jaka burze beda mialy w glowach i w sercach.
To chyba chodzi o to ze rodzice jak beda chcieli to powiedza dziecku o adopcji genetycznej, a nie ze przyjdzie jakies pismo i ktos je o tym poinformuje.
 
No wszystko cacy,ale to oznacza mniej wiecej tyle ,ze ktos musi te dzieci poinformowac o adopcji genetycznejI wierz mi ,te daty urodzenia sa niczym w porownaniu z tym jaka burze beda mialy w glowach i w sercach.


Będą miały i to dużą burzę. Ale spójrz tak.
Wyszłaś za mąż, masz dziecko. Super tatuś Was zostawia, później wiążesz się z kimś kto wychowuje Twoje dziecko - ten ktoś staje się "tatą", a nie tym kimś. Jak dzieciątko jest gotowe na tego typu rozmowę siadasz i mówisz co było, jak było...że ten tata nie jest tym prawdziwym tatą ale lepszym. Dziecko poukłada sobie po swojemu wszystko. Tak myślę.
 
Jesli juz wchodzimy w medycyne to ja bede matka biologiczna,dawczyni genetyczna a ojciec i biologiczny i genatyczny,tak to brzmi poprawnie,Juz sie doksztalcilam bo nie wiedzialm jak to okreslic:-) :):-) :):-) :)
To u mnie wszystko na odwrót :D ja matka biologiczna i genetyczna, dawca genetyczny a ojciec biologiczny :) Dzięki Anne za ładne sformułowanie medyczne :) Lepiej bym tego nie ujęła :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry