reklama

Kto po in vitro?

reklama
czesia,my ustalilismy ,ze jesli sie uda zabieramy temat do grobu i nikogo o niczym nie informujemy,bo naprawde nie wiem po co...nie po to walcze o dzieci ,zeby im na koncu zycie zniszczyc,a przynajmniej na zawsze skomplikowac realcje rodzinne.:-) :)
 
My od początku głośno mówimy o naszych problemach.... Dziecko, czy dzieci bedą wiedziały jaka metoda zostały poczęte :) nie chce sytuacji przypadkowej ze od kogos sie dowiedzą, ze zostały poczęte w laboratorium. Myśle, ze jeśli powie sie jak sie bardzo sie na nie czekało, ile wyrzeczeń itd... To zrozumie ze jest z wielkiej miłości... I nie oszukujmy sie za wielkie pieniądze :) a wszystkich wokół trzeba mieć w nosie! :) dziecko to czysta karta, która musi wiedziec jaka ma wartość...
Na pytanie lekarki, czy z racji swojego młodego wieku nie mam ochoty oddać swoich jajek. Spojrzałam na meza i oboje kiwnęliście głowa. Jak dwa roboty ;) z uśmiechem na twarzy podpisaliśmy dokumenty. On jako małżonek musiał podpisać informacje, ze wie o moim dawstwie :). I śmieje sie ze gdzieś na świecie moze bedzie chodzić pół mojego dziecka i zawsze będę przed nim z ilością dzieci ;)....
 
reklama
czesia,my ustalilismy ,ze jesli sie uda zabieramy temat do grobu i nikogo o niczym nie informujemy,bo naprawde nie wiem po co...nie po to walcze o dzieci ,zeby im na koncu zycie zniszczyc,a przynajmniej na zawsze skomplikowac realcje rodzinne.:-) :)

Hmm dla mnie to temat rzeka...Najchętniej też bym tak zrobiła. Tylko że - sama jestem z sytuacji takiej jak pisałam Tobie wyżej. Była mama i tata, zrobili mnie, tatuś się zawinął, wypar się mnie i takie tam. Po kilku latach pojawił się nowy facio, którego sama zatytułowałam "tata" i nie miał chłop wyjścia, tym tatą został do dziś.
Długo miałam film na skontaktowanie się z biologicznym, czekałam na jego ruch do 18 rż i się nie doczekałam. Wkońcu stwierdziłam, że jeśli on ma mnie w dupie, to ja tym bardziej - taki ktoś nie zasługuje na bycie moim TATĄ.
Do czego zmierzam, mając ok 10 lat dowiedziałam się o wszystkim. I powiem Ci że to było bardzo dobre, jeżeli dowiedziałabym się teraz lub później pewnie rozpętałabym aferę, że nic mi nie powiedzieli.
A tak wiem co było, jak było i sama podjęłam decyzję co dalej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry