reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kiedyś myślałam, że cc na życzenie to głupota. A teraz chyba sama bym się na to zdecydowała.
Może to głupie, ale po tylu latach starań i w ogóle boje się, że prz SN coś zrobią maluchowi.
Choć nie powiem ogromne pragnieni SN mam
Ja za to upieram sie przy cesarce! Jak tylko dowiedzialam sie o Dwukropku to innej opcji nie biore pod uwage. Zawsze to dwa Maluchy,niech w ostatniej chwili cos pojdzie nie tak...chyba bym nie wyrobila.
 
Wyczytałam że może tak być tylko z reguły w późniejszych dniach bo jajka rosną. Boję sie zeby za szybko nie wyrosły, bo przy iui brałam raz clostibegyt i miałam hiperke :/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry