TakDobra idę zrobić ten zastrzyk
Czy wypuszczałyście pęcherzyk powietrza z ovitrella??
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
TakDobra idę zrobić ten zastrzyk
Czy wypuszczałyście pęcherzyk powietrza z ovitrella??
West kochana te cholerne przeczucie, że się nie udało jest zawsze - za każdym razem. Czai się w tej naszej głowie żeby nas dręczyć. Z drugiej strony głowy gdzieś tam w kącie jest iskierka, która wbrew pozorom jest mocniejsza niż ten czort. Ona nam daje nadzieję i nigdy nie gaśnie. Trzymam kciuki za jutro żebyś była silna tak jak ta beta o.której wszystkie marzymy!! Do jutra. PaGłowa to w ogóle żyje własnym życiem. Fajnie by było moc ja czasami odkręcić.
Ja to pikuśjedyny problem to jutrzejsza beta i przeczucie, że nic z tego. Trochę boli. Fajnie żyło się choć przez te 10 dni z myślą, że się jest w ciąży. Wreszcie.
Ale jak patrze na Was to sobie myślę, że nie mam prawa narzekać. Wy weteranki, jeszcze z różnymi poważniejszymi rzeczami nuż ja, dzielnie walczycie to co ja mam marudzić
Na początku trzeba być realnym optymistą żeby się nie zrażać po różnych porażkach. Później można przejść na wyższy poziom wtajemniczenia by umieć zamienić porażkę na "pozytywne doświadczenie".Wow Ane ale mnie zaskoczyłaś. Kochana Ty moja. Wzruszyłam się. Mam nadzieję, że te poziomy są wyższe niż najwyższe budynki świata bo zamierzam bardzo długo żyć i nie jedna porażka w życiu mnie pewnie czeka.Bety 72 kiedys tak cholernie madrze napisalas...pozwol ze wkleje tego posta..
...bo tak trzeba w życiuNa początku trzeba być realnym optymistą żeby się nie zrażać po różnych porażkach. Później można przejść na wyższy poziom wtajemniczenia by umieć zamienić porażkę na "pozytywne doświadczenie".