kate_p7
Moderatorka
Przy bicie a właściwie braku u mnie w 10dpt odstawiamy lek -invictaNo właśnie nic nie wiem teraz. Z doktorkiem sie umawialam, że napiszę mu bete i on da znać co dalej a tu klops. Nie odzywa się.
Wiem Bety. :*
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przy bicie a właściwie braku u mnie w 10dpt odstawiamy lek -invictaNo właśnie nic nie wiem teraz. Z doktorkiem sie umawialam, że napiszę mu bete i on da znać co dalej a tu klops. Nie odzywa się.
Wiem Bety. :*
Trafiłaś w samo sedno. Tego się chyba najbardziej bałam. Nie ze nie wyjdzie za 1 razem tylko, że coś ze mną jeszcze jest nie tak. Mam przeczucie, że gdzieś jest jeszcze problem, który pominelismy, przeoczylismy.Fuck. A ja nie będę się nad tobą rozczulać boczasleci, a zarodek 5AA to bardzo ładny zarodek. Pierwsza procedurapowiedziala bardzo dużo ze gazety macie dobre, że stymulować Cię można - to duzy sukces. Pokazała tez cos innego, że albo zarodek byl wadliwy co zadko się zdarza, albo jest Cisna rzeczy ze Endometrium. późno zrobilas bete wiec implantacjamogla być ale już beta spadła. Piewszy raz jest najgorszy, potem już jest łatwiej. A z perspektywy osoby "zdrowe" ja bym miała żal do męża ze się poddaje. Choroby sobie nie wybralale toczy będzie znia walczyl czy nie to juzjego wybòr. Myślę ze twoj M docenia starania i w glebi duszy podziwia jajamojego M b ie wiem cz dałabym rade żyć z taka diagnoza z tymi wyzutami sumienia itp. Weź się w garscnikt nieobiecywal,ze bedzielatwp. No chyba ze ktoś Ci to obiecał todaj mu w ryj!![]()
Robiąc kolejne badania i podchodzac do kolejnych transferów. Czyli nie poddać się. Ładny zarodek to nie znaczy ze zdrowy, może gdzieś w mrozaczkach jest właśnie ten zdrowy. Często wychodza inne problemy przy ivf. Gdybyśmy byli lekko chorzy nie bylibyśmy w tym punkcieTrafiłaś w samo sedno. Tego się chyba najbardziej bałam. Nie ze nie wyjdzie za 1 razem tylko, że coś ze mną jeszcze jest nie tak. Mam przeczucie, że gdzieś jest jeszcze problem, który pominelismy, przeoczylismy.
Właśnie dlatego, że było wszystko idealnie, wzorcowo.
Nie wiem jak to dalej rozwiązać.
A jaki u was problem? Jaki byl e2 jak przebiegl transfer.. to wszystko ma znaczenie. PS. robal jest z 3 transferu a 2ETIdiopatyczna z czynnikiem jajowodowym. Niby usunęli mi jajowod z wodniaka em, drugi drozny ale nic nie wychodziło. Całe hormony oprócz tarczycy ok. Przy 2 laparo żadnych anomalii nie stwierdzili.Robiąc kolejne badania i podchodzac do kolejnych transferów. Czyli nie poddać się. Ładny zarodek to nie znaczy ze zdrowy, może gdzieś w mrozaczkach jest właśnie ten zdrowy. Często wychodza inne problemy przy ivf. Gdybyśmy byli lekko chorzy nie bylibyśmy w tym punkcieA jaki u was problem? Jaki byl e2 jak przebiegl transfer.. to wszystko ma znaczenie. PS. robal jest z 3 transferu a 2ET
Moniusia - masz strasznie trudna sytuację, z jednej strony pewnie lepiej żebyś nie szła na te chrzciny ale moze lepiej wziąć relanium i pójść. Ja tak bym zrobiła. Zeby nie robic kwasów w rodzinie jak mówisz ze tak naprawdę wszyscy sa spoko, tego i tak nikt nie zrozumie. Idź, ściemniaj od początku ze cos Cie boli i zmyj sie szybko, moze dasz radę. Czasem dobrze zmierzyć sie z demonami, uczy siły a duzo tej siły będziesz jeszcze potrzebować.