reklama

Kto po in vitro?

reklama
iga powiem Ci, że ja tym razem z obawą podchodziłam. Najpierw, że mało pęcholi, później tylko 2 zarodki. Ale powiedziłam sobie, że się nie poddam i powalczę. No i teraz ta beta. Nie powiem liczyłam na większą, bo jak czytałam fora to spore te bety dziewczyny miały. Pewnie w pon będzie znów panika czy ona urosła.
No ale w sumie bete dzień wcześniej zrobiłam i naprawdę wierzę, że będzie pięknie rosła i Maleństwo również :)
 
Ewelka cieszę się ze masz takie podejscie. Będzie dobrze. Po historii Martity o tym ze jej beta nie wyszla a potem okazało się że jest w ciąży no i po Hess wszystko jest możliwe:)
Wierze że kazda z nas w końcu doczeka się swojego małego szczęścia.
A potem dopiero będziemy miec nerwy jak tu człowiek się tyle stara a potem gowniarz będzie pyskowal! Moje ma 9 miesięcy a juz o swoje potrafi glosno walczyć!
 
No po historii Martity to zaczęłąm wierzyć jeszcze bardziej :)
Tez wierzę, że każda z nas doczeka się swojego Małego Szkraba :)
Niestety z pyskowaniem to już nie wygramy :P
Ale powiem, że ja naprawdę wierzę, że po tylu próbach w końcu się uda :)
 
Juz się udalo. A jeszcze zobaczysz jak ci dwoje na raz zacznie plakac i nie wiadomo które na ręce brać. Ja z jednym nie mogłam sobie dać rady. On plakal a ja razem z nim. A Malo brakowało i tez bym miała bliźniaki:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry