reklama

Kto po in vitro?

Tylko wiesz, wyciagane sa rozne rozmowy ( z ja to odebralam jako mega pretensje) i wrecz wytykane jest to ze jednym sie udalo...szkoda tylko ze przy tym zapomina sie ze kazda z nas ma swoja historie i nie znalazla sie tutaj z nudow,tylko cos nas polaczylo.
A teraz nagle jestesmy zle i nie dobre :(
To nie o to chodzi ......
Chodzi o to ze niektóre dziewczyny mają już tak zdeptana psychike ze im się zygac chce jak słyszą jak ktoś narzeka na mdłości ,nie lubią dzieci płakać im się chce na sam widok. ..... po prostu jest im źle a jak nas czytają jeszcze gorzej. I tez to rozumiem każdy z nas jest inny i czasem sam z sobą nie daje rady .
Ja nie jestem w ciąży i wiem ze może będę i nadal kocham wszystkie małe różowe brzdace na wieść o bliźniakach nie moich serce mocniej bije i mam chęć śledzić cała czyjąś ciążę.
Denerwuje mnie natomiast jak czyjeś rady są wysmiewane albo jak sama pamiętasz awanturę o bliźniaki a najgorsze to ze pod tą głupota przyklaskiwalo dużo osób.
To tylko forum gdzie łączy się dużo ludzi w różnym etapie swojej mniejszej czy większej depresji z różnymi potrzebami. Wszystkim nie dogodzisz
 
reklama
Ja tez nie rozumiem, skoro forum ma nazwe kto po in vitro, to chyba dosyc logiczne, ze jak sie startuje z ivf to z tego moga byc dzieci. Ja nie zrobilam sobie in vitro z jakiejs tam zachcianki. Tez przeszlam cala droge od stymulacji, punkcji, transferu do oczekiwania na testowanie.
Dla mnie dziewczyny w ciazy to kopalnia wiedzy, jesli chodzi o krwiaki, o lezenie, o acard itd. Ale ok, ja sie przenosze na to drugie forum.
Tez się przeniose na to drugie. Szkoda gadać :/

Napisane na SM-G531F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dziewczyny, wróciłam. Pokręciłam się trochę po innych wątkach, ale nie znalazłam dla siebie miejsca. Myślałam, że tu nie pasuje bo mi się udało za pierwszym razem. Ale na wątkach ciążowych są bardzo młode dziewczyny po wpadkach albo bardzo krótkich staraniach. One już mają imiona wybrane, wózki kupione mimo terminu na grudzień. A ja przecież 6 lat walczyłam ciężko.... Teraz boję się nawet w pracy powiedzieć.
Może nie jestem ekspertem, ale chętnie podtrzymam na duchu, no i mam kilka dziewczyn na podobnym etapie.
 
Tylko że to Ty dążysz do tego żebyśmy spieprzały z tego wątku, bo nie jest dla nas...

Przeczytaj sobie mój pierwszy wpis, że po prostu znikam. Później tylko napisałam ,bo madzionga wykryła o co przykładowo między innymi też chodzi. Dlatego napisałam,bonie chciałam żeby np. o mnie pisano beze mnie.
Ok,ale ja dążę do tego niech wam tak będzie... I przepraszam, że się odezwałam.
 
reklama
Dziewczyny czy miałyście jakieś kłucia w dole brzucha? Martwię się bo od wczoraj bardzo boli mnie krzyż i co jakiś czas kłuje mnie jakby lewy jajnik dosyć mocno. Tak jakby falami, przez pól godziny potrafi zakłuć z 15 razy , później przerwa i znowu. O ile bólem brzucha jak na @ się nie przejmuję, tak to mnie zaczyna martwić.
Ja tak wlasnie mam z tym jajnikiem w tym tygodniu, za kilka dni wizyta u dr i wlasnie wspomne o tym
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry