reklama

Kto po in vitro?

reklama
Wiesz kosik - ja na 100% nie byłam szczepiona, jako dziecko chorowałam i te leki które brałam nie wolno ich było łączyc ze sczepionką, a póżnie to sama wiesz czas mijał i nikt już o szczepieniu nie myślał a ja nie zachorowałam. Przy pierwszm podejściu robiłam różyczkę Igg pisało tylko wynik ujemny a teraz <5 ( o ile dobrze pamiętam bo nie mam go ze sobą) co w oznaczenich wskazywało na wątpliwy. W klinice lekarz był inny i mocno dał mi do myślenia - powiedział, że lepiej się zaszczepić niż przez 9 mcy siedzieć i myśleć, bądź też unikać dzieci:szok: Więc się zdecydowałam. Szlag mnie chciał trafić bo lekarz prowadzący nic wcześniej na ten temat nie mówił. I jestem trochę rozbita bo teraz podobno trzeba odczekać niby 3 miesiące w ulotce pisze:wściekła/y: a lekarz z kliniki powiedział, że podejdziemy do protokołu w następnym miesiącu ( grudniu ) Nie wiem co o tym wszystkim myśleć!
Kolejną wizytę mam mieć w 2 - dc czyli gdzieś w okolicach 15 grudnia. Czy jak zrobię badanie Igg będzie już jakis poziom przeciwciał?
 
Ostatnia edycja:
dziekuje wam wszystkim dziewczynki za slowa pocieszenia, jestescie kochane, odrazu lepiej sie na serduszku robi...:tak:
joweg przykro mi, ale nie martw sie, jestes jeszcze taka mlodziutka, nim sie obejrzysz a zajdziesz:tak:
 
Joweg ty nic nie myśl, jedź do kliniki i się dowiedz co się dzieje, trochę szybko jak na okres po ivf. Może jeszcze wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki. Moja sąsiadka miała normalny okres do 5ego miesiąca a jak nie dostałą to dopiero poszła do lekarza i się dowiedziała, że jest w ciąży z bliźniętami. Trzymaj się.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry