pisanka89
Fanka BB :)
Ja pojechałam zrobili mi wszystkie hormony i choroby zakaźne i tyle było z badań tego samego dnia zaczęłam stymulacjeWizyta w następny piątek. Ja większość badań mam wykonanych więc mam nadzieję, że szybko pójdzie![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja pojechałam zrobili mi wszystkie hormony i choroby zakaźne i tyle było z badań tego samego dnia zaczęłam stymulacjeWizyta w następny piątek. Ja większość badań mam wykonanych więc mam nadzieję, że szybko pójdzie![]()
Ja pojechałam zrobili mi wszystkie hormony i choroby zakaźne i tyle było z badań tego samego dnia zaczęłam stymulacje
Ja mam miesniaka 2 cm i powiedział że jeżeli się nie uda za 1 razem to trzeba będzie go usunąć ale się udało i nie przeszkadza on w niczym póki coDobrze wiedzieć
Jeszcze mnie martwi jedna sprawa, ponieważ mam polipa na trzonie macicy i ciekawe czy nie będę musiała go usunąć i wszystko przesunie się w czasie.
Widzę na dodatek, że spodziewasz się dwóch maluszków, gratulujęJa mam miesniaka 2 cm i powiedział że jeżeli się nie uda za 1 razem to trzeba będzie go usunąć ale się udało i nie przeszkadza on w niczym póki co![]()
![]()
Witaj Luna przed podejściem badań jest dosyć dużo napewno wirusologia hormony u Ciebie i męża w zależności od przyczyny genetyka. Ale to już indywidualna sprawa lekarza i problemu pacjentów. Ja szłam długim protokołem to zajęło +-45 dni do transferu.Dziewczyny jakie musiałyście wykonać dodatkowo badania przed in vitro ? Ile czasu to wszystko trwało ? Nam zależy na czasie i mam nadzieję że w sierpniu uda się przystąpić do pierwszego transferu.
Ja przepraszam. Kilka godzin się zastanawiałam czy odpisać na ten wpis.Ja Wam powiem dziewczyny, ze im dluzej jestem w ciazy to mam takie uczucie ze glebiej wchodze w jakis zar, ktory mnie pochlania. Jak mam nie donosic, to chce zeby to sie wydarzylo teraz. Przeciez ja nawet nie planuje wyprawki. Ja czuje jakby mi bil licznik konca mojego zycia. Dopiero 17 tydzien, a ciagle cos jest nie tak, krwiak, plamienia, lozysko za nisko, lozysko przodujace, teraz ta tasma, a dalej co? Ciezarowka mnie rozjedzie, dowiem sie, ze mam raka? Kazda wizyta to stres i milion pytan, dziesiatki wizyt u specjalistow.
Ja wysiadam. Ja mam dosyc. Dla mnie to jest za duzo :'(
Ja przepraszam. Kilka godzin się zastanawiałam czy odpisać na ten wpis.
Kobieto spotkało Cię takie szczęście o jakim odsetek moze tylko marzyć! Ani przez gardło ani spod palcy na klawiaturę takie słowa by mi nie przeszły. Czytam to co napisałaś z 15 raz. I dalej mam wrażenie, że dla Ciebie ( w Twoim odczuciu) najlepsze byłoby poronienie! To aż się w głowie nie mieści !
Dziewczyno, dzisiaj jestem po zabiegu, z gowniana perspektywa na przyszłość, leżałam ( Falka wybacz :*) obok Falki, która też miała zabieg, bo straciła swój cud. A Ty piepszysz takie głupoty ( nie przeprosze za to zdanie choćbym miała dostać bana na wxysykim fora). Spójrz na Aniolkowa, ktora zdecydiwanie miala bardzie przekichane niz Ty, a walczy a nie domaga sie poronienia czy na dziewczyny, które tutaj podchodzę po kilkanascie razy. Uderzyło mnie to strasznie dzisiaj i nijak nie mogę tego przetrawic. Nawet nie jestem w stanie napisać co czuję. Brutalne, ale docen wreszcie co masz, a nie takie głupoty wypisujesz aż oczy pali.