Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Faktycznie ciężko miałeś, mam nadzieję, że los Ci to wynagrodzi q dzieciach :-* ja też się wczoraj rozpisałam musiałam gdzieś wylać moje smutki heheTo ja Ci opowiem o sobie, po ślubie od razu zaczęliśmy ż mężem starać się o dziecko, okazało się ze mam torbiel 5 cm i trzeba usunąć, później pół roku brania danazolu i dalej rok starania włącznie z droznosc i monitoring cyklu i nic. Potem dowiaduje się ze mąż ma kochankę w pracy, był płacz i proszenie żeby skończył to ( znaliśmy się przed ślubem 10 lat) niewyobrażalam sobie życia bez niego, w miedzy czasie jego brat i siostra będą mieć dzieci.... A ja w czarnej du..e. Wybudowalismy dom byłam szczęśliwa ze się może poukłada mijają kolejne lata u mnie ciąży nie ma ale co...kochanka dalej jest... Została... Jego romans trwał 4 lata...rozwiodlam się wróciłam do rodziców... Było ciężko, ale poznałam kogoś komu bardzo żale,y na mnie i tez został skrzywdzony w życiu jak ja. Wynajmujemy mieszkanie i z moich oszczędności podchodzimy do in Vito. Staram się żyć i myśleć pozytywnie...co nas nie zabije... Wiec laseczki " głowa do góry"
P.s przepraszam ze się tak rozpisałam i dzień dobry na dzisiejszy dzień
Absolutnie nie jedz!!! Dziecko i tak nie wie kto go odwiedził a kto nie, a dla teściowej i szwagierki...phi..... Odposc sobieW poniedziałek urodzilo sie dziecko mojej szwagierki z ktora jestem poklocona bo jak podchodzilam do moich iui dokuczala mi razem z tesciowa. Teraz jestem na urlopie ale po wypadaloby to dziecko odwiedzic. Jestem zalamana bo mojego meza nie bedzie do grudnia a oni mnie tam zezra zywcem i serce mi peknie na ten widok...
To forum jest po to aby się wyzalic a my wesprzemy jak tylko możemyFaktycznie ciężko miałeś, mam nadzieję, że los Ci to wynagrodzi q dzieciach :-* ja też się wczoraj rozpisałam musiałam gdzieś wylać moje smutki hehe
Wiem ze dla nich nie...ale myslalam ze jak juz jechac to dla meza...Absolutnie nie jedz!!! Dziecko i tak nie wie kto go odwiedził a kto nie, a dla teściowej i szwagierki...phi..... Odposc sobie
Masz racje...musze sie uspokoic zeby mnie nic nie zdenerwowalo...ale one i tak sie czepna wszystkiego...kilka lat sie mnie nawet czepialy czemu z blond przefarbosalam sie na braz...i tak przy kazdej wizycie...pretekst wymyslaja na poczekaniu...Katharina wykpij sie poki co jakis przeziebieniem czy czyms. A w tym czasie postaraj sie ciut zmentalizowac, zeby glowe uspokoic. Pojedz na chwile, zeby miec z glowy i tyle. Latwo nie bedzie, ale skoro musisz to zrobic to lepiej na spokojnie.
U mnie w rodzinie nikt poza Rodzicami o invitro nie wie. Nikt pewnie by tego nie zrozumial ani nie zaakcpetowal. Wszyscy mlodsi kuzyni juz dawno maja dzieci, niektorzy po kilkoro, wiec pytan jest masa co z nami. Tyle tylko, ze mam ich wszystkich bardzo daleko, wiec jest latwiej, bo kontaktu jest niewiele...
Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
To zbiez siłę w sobie, zacisnij zęby i z uśmiechem przyklejonym idź, pokaz ze Ci wisi ich gadanie. I myśl że robisz to dla kochanego meza. Nie wiem jaki masz częsty kontakt z nimi, ale jeżeli rzadko się widzicie i nie rozmawiacie ze sobą, zaczekala bym na męża i razem poszli. Ja z moimi przeżyciami nic bym nie robiła juz przeciw sobie. To nie jest warte naszych nerwówWiem ze dla nich nie...ale myslalam ze jak juz jechac to dla meza...![]()
Ja wychodzę z założenia że ja nic nie musze jedyne co musze to umrzeć .Nic na siłę nic bo wypada nic bo co ludzie powiedzą . Zycie jest jedno i w tym życiu mam żyć tak bym była szczęśliwa a nie uszczęśliwić innych bo wszystkim i tak nie dogodzisz. .....W poniedziałek urodzilo sie dziecko mojej szwagierki z ktora jestem poklocona bo jak podchodzilam do moich iui dokuczala mi razem z tesciowa. Teraz jestem na urlopie ale po wypadaloby to dziecko odwiedzic. Jestem zalamana bo mojego meza nie bedzie do grudnia a oni mnie tam zezra zywcem i serce mi peknie na ten widok...
a co ludzie powiedzą
to nie do pomyślenia. .....