reklama

Kto po in vitro?

No to musze powiedzieć ze moja klinika pod tym względem sie potrafi zająć. Po jakims czasie pielęgniarka nas znalazła, zaprosila do gabinetu, lekarz dal wypis i recepty i poprosił zebysmy chwile zaczekali to dowie sie jak komorki.Zadzwonil do labo , pogonil zeby sie pospieszyli i za chwilę dowiedzielismy sie ze na 8 pobranych jest 8 dojrzalych.Na spokojnie mieliśmy sie zastanowic co robimy z 2 komorkami bo zaplodnic moga tylko 6.Jeszcze doradził ze gdyby sie okazalo ze tylko jedna jest dojrzała to raczej nie warto zamrazac bo to koszta a jakby bylo wiecej to juz sie bardziej oplaca.A następnego dnia rano zadzwonili ze wszystkie 6 sie zaplodnilo i zapraszaja na transfer :)

Hej a gdzie jest tak fajnie? A i mam pytanie. W cenniku mam info , że mrożenie zarodków kosztuje 500 zł więc to cena moich wszystkich zarodków czy tylko 1 szt? Niby czytając ze zrozumieniem to wszystkich zarodków, ale że to instytucje nastawione na kasę to może być rożnie więc pytam :)
 
reklama
Hej a gdzie jest tak fajnie? A i mam pytanie. W cenniku mam info , że mrożenie zarodków kosztuje 500 zł więc to cena moich wszystkich zarodków czy tylko 1 szt? Niby czytając ze zrozumieniem to wszystkich zarodków, ale że to instytucje nastawione na kasę to może być rożnie więc pytam :)

Za wszystkie. U mmnie w klinice to jest cena za 1-15 zarodków.

Koralik fajnie mamy ale kasa tez konkretna.
 
Hej a gdzie jest tak fajnie? A i mam pytanie. W cenniku mam info , że mrożenie zarodków kosztuje 500 zł więc to cena moich wszystkich zarodków czy tylko 1 szt? Niby czytając ze zrozumieniem to wszystkich zarodków, ale że to instytucje nastawione na kasę to może być rożnie więc pytam :)
Shaggy Novum w Warszawie. Cena za mrozenie wszystkiego.Na szczęście nie wpadli na to zeby od sztuki brac oplate.
 
[QUOTE="AniaCh83, post: 14249597, member:

A jutro punkcja ... Mam na 11:40, jakoś powinnam sie przygotować ? Na przed albo po... Gadatliwy Pan M, powiedział tylko, ze mam przyjechać, rozebrać sie, poleżeć pol godz i jechać do domu...
Z tego co tu czytałam, to chyba nienajlepszej samopoczucie bedzie ... Ale to ze względu na znieczulenie czy cały ten zabieg ?


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
U mnie każda punkcja ok 30min i po punkcji jeszcze 40 min i do domu, a jechałam 4,5 godz. Jakos mnie nic nie bolało, trochę zakulo w jajniki. Nigdy też nie wymiotowalam po punkcji , ale ja tak mam, bo po żadnej operacji zero wymiotow. Czy któraś z Was stosoaala
Crinone? Ja nie mogę lutinusa .[/QUOTE]


Ja stosuje crinone raz dziennie na noc i jest o wiele wygodniejsze niz luteina i jest przedewszystkim jednorazowe i nie trzeba myc aplikatora
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry