reklama

Kto po in vitro?

Ja też łykałam Paracetamol ( na silny ból głowy) a co do naturalnych środków, to ja z kolei od początku ciąży nie mogę jeść ani nawet wąchać czosnku ... bo mnie odrzuca, a po cebuli jest mi trochę niedobrze ... ale jakoś daję radę i jem od czasu do czasu ( jak się gorzej czuje, np dzisiaj) :-( No i oczywiście też się wszystkim martwię ... więc nie jesteś sama :-)
 
reklama
zmusiłabym sie do tej cebuli, ale co z tego jak i tak ja zwymiotuje zaraz... :) to juz lepiej nie brac jej a to co w żołądku niech tam zostanie, wiekszy bedzie z tego pozytek :)
 
Witam dziewczyny

Gratuluje wszystkim zafasolkowanym!!!!! :)

MoonDust

Ja również byłam podziębiona i uzyskałam informacje od lekarza, że w ciąży bezpieczne na pewno jest na katar płukanie nosa wodą czy solą morską ( troszkę pomaga ale bez szału ), na gardło oraz kaszel homeopatyczne tabletki do ssania ISLA lub tantum verde ale to zwykłe nie to forte i tylko w do psikania a nie tabletki do ssania.
Przede wszystkim to jak już pisały dziewczyny herbatka z miodem i cytryną (nie zaleca się soku malinowego) ciepła czy gorąca i położenie się do łóżeczka. Leżenie uczciwe, wychodzenie tylko na siku lub papu.
Trzymaj się cieplutko :)

Pozdrawiam :)

Do cebuli się nie zmuszaj ja mam ten sam problem jak tylko poczuje cebule to do tej pory wraca wszystko za nim pomyśle że może wrócić :) Natomiast moi sąsiedzi mają rytuał co drugi dzień około 21:00 smażą cebule !!!!! Masakra !!!!
 
Cześć dziewczyny, długo sie nie udzielalam ale też nic sie nie działo. Obecnie jestem w 11 dc i brania antykow (mam brac do 25 dc) a od 21 mam mieć włączony SYNAROL -taki aerozol do nosa. Mam pytanie czy któraś z was może brala ten lek (klinika ma zamówic specjalnie bo z tego co widze to jest niedosyepny w aptekach) Lekarz mówił że jest tanszy niz tradycyjne zastrzyki na wyciszanie, a tak samo skuteczny.
Punkcje mam wstępnie rozpisaną na 6-11 luty, ahh aż trudno uwierzyc ze to wszystko sie dzieje. Póki co jestem pełna nadziei, Pozdrawiam was wszystkie serdecznie!
 
Kaska jak jest druga krecha, to sie udało,a jutrzejsza betka na pewno to potwierdzi:tak:
Jo.M przyznam się,że były momenty że wierzyłam w powodzenie, ale więcej było, że sie nie uda,a tu niespodzianka ogromna-dopóki nie usłyszę serduszka , to będę drżeć o każdy dzień-póżniej pewnie też;-)
Mam nadzieje,że jak troszkę odpoczniesz od tych wizyt, leków i podejdziesz kolejny raz, to okaże się dla Was szczęśliwy-wierzę w to bardzo:tak:

Powtórzyłam dziś betę wyszło 494.5 a progesteron 60- jutro dzwonie dokliniki po dalsze wytyczne
 
reklama
Kaska jak jest druga krecha, to sie udało,a jutrzejsza betka na pewno to potwierdzi:tak:
Jo.M przyznam się,że były momenty że wierzyłam w powodzenie, ale więcej było, że sie nie uda,a tu niespodzianka ogromna-dopóki nie usłyszę serduszka , to będę drżeć o każdy dzień-póżniej pewnie też;-)
Mam nadzieje,że jak troszkę odpoczniesz od tych wizyt, leków i podejdziesz kolejny raz, to okaże się dla Was szczęśliwy-wierzę w to bardzo:tak:

Powtórzyłam dziś betę wyszło 494.5 a progesteron 60- jutro dzwonie dokliniki po dalsze wytyczne
wczoraj i dzisiaj wyszla bardzo blada a po 20 minutach sciemiala moze nie ak jak C ale zawsze troszke.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry