katee82
Zaangażowana w BB
jestem , nic nie wiadomo 3 kliniki
I- na 100% przerzuty , poroponuja chemie
II- nic niema , tylko pecherzyki plucne , normlane
III- specjalistyczna na plucamoze prterzuty albo i nie nei wiemy heheh
Przykro mi naprawdę, nawet nie wyobrażam sobie co możecie czuć nie wiedząc nawet co się dzieje... Co zrobicie? Są jeszcze jakieś kliniki? Jak to jest możliwe żeby lekarze nie wiedzieli co widać na płucach... pęcherzyki płucne a przerzuty to różnica... Współczuję, mam nadzieję że rację ma II klinika...
tez Twoj M mial wczesniej (raka, nowotwor) na plucach? Jak juz kiedys sie pomylili to teraz tez musza gadac bzdury. Wszystko sie wyjasni i bedzie dobrze. Trzymaj sie kochana :**
Mężuś się śmiał, że jestem kanibalem bo mam w brzuszku taką fasolkę 

masakraaaaa
juz nie wiem jakie leki przyjmowac, zeby pomoglo! a w srode mam wazny egzamin, bardzo trudny, jestem ciekawa jak mi pojdzie jak ja taka nieprzytomna jestem 