reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja sie nie krylam z leczeniem. Jak ktos zaczynal sie dopytywac itp a dlaczego nie ma rodzenstwa, to odpowiadalam ze owszem, bardzo bym chciala ale na chwile obecna nie moge miec dzieci. Od razu sie ludziom buzie zamykaja :).

Dokladnie. robię kropka w kropke to samo. jak sie powie cos takiego bez specjalnej wylewnosci czy poufalosci to ludzie sie zamykaja. A jesli ktos jest na tyle glupi zeby ciagnac temat dalej zadala bym standardowe pytanie odbijajace pileczke kiedy ktos jest wscibski w jakiejkolwiek sprawie. Patrzę na taka osobe z mina wyrazajaca grzeczne delikatne zaciekawienie I pytam z usmiechem "A czemu chcesz to wiedzieć?" Ludzie mieszają się na maxa...

Ostatnio klie klientka zapytała mnie dlaczego nie mam dzieci. Odpowiedziałam że gdyby można było zamawiać dzieci na Allegro miałabym już za dwie sztuki. Wybrałabym pewnie rudowłosą parka z przesyłka kurierską ale niestety prokreacja jest jesnak nieco bardziej skomplikowana.

Ja pracuję bezposrednio z klientem, zazwyczaj z kobietami I to w relacjach dosc intymnych, jako kosmetolog ale tez robie depilacje, manicur henne, masaże itd. Wiekszosc klientek sie zwierza. Rozumiecie, wygadiują się, mam wrazenie że dla niektorych jest to ważniejsze niz sam zabieg. I wypyują mnie o moje sprawy. Pierwszą rzeczą jakiej nauczylam sie wpracy była absolutna dyskrecja. Drugą grzeczna asertywność, taka umiejétność chronienia swojej prywatnosci ale bez urażenia klientek. Utrzymanie takiej lekko intymnej relacji bo to jest potrzebne wielu osobom aby np sie przy mnie nie krępować, mieć zaufanie itd ale jednak nie przekraczanie pewnych granic. I pewnie dlatego duzo latwiej mi radzic sobie ze znajomymi I rodziną. Jesli nie chcę zeby pytali odpowiadam tak, ze tego nie robia.

Napisane na iPad w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry