Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja brałam kwas foliowy,D3 2000,selen na tarczyce z którą mam problemy i to wszystkoDziewczyny powoli zaczynam przygotowania do crio i moje pytanie jest odnosnie wpomagaczy kwas foliowy d3 inofen to juz przyjmuje a co jeszcze do tego warto dozucic w jakich dawkach i od kiedy? A i o ananasie to juz pamietam 3 dni przed i 3 po.
No to cudowie, ze startujesz równiez trzymam kciuki, widzisz kolejny etap przeszlaś dobrze ze teraz masz swoje maluszkiZa jakies 2 tyg.ale po moje kom.Z dawczynia zaliczylam 2 razy kosza,pod wzgledem efektywnosci lekko przesadzaja,oby sie wam udalo.I prawda niestety taka ,ze przy
problemach z immunologia sa jeszcze gorsze efekty,bo przy obcym dna,organozm jeszcze bardziej sie broni.
Trzymam kciuki.
Wlasnie ogladalam animal planetHusann super towarzysz, nasza suczka też podobnie uwielbia z nami oglądać tv - zwłaszcza programy przyrodnicze![]()
Ja zrobilam sikanca w 11 dniu po pozytywnej becie i byla blada kreseczka a mialam blastke.Dziewczyny ja dziś nie wytrzymałam zrobiłam test sikany i wyszła blada bo blada ale druga kreska !!!!dziś jest 9 dpt 2 dniowego zarodka. Czy to może oznaczać, że się udało na tym etapie??
W poniedziałek robię badanie z krwi
Jutro mam punkcje.
Od południa już mi niedobrze i strasznie się denerwuję.
W takich dniach zadaje sobie pytanie- po mi to wszystko? Po co funduje sobie tyle nerwów? Po co się faszeruje chemią. Mam jedno dziecko- czy wobec tego to wszystko jest tego warte? Czy nie lepiej i madrzej byłoby po prostu iść z prądem i czekac co przyniesie życie?
Na własne życzenie robie sobie to wszystko.
Jest warte :-) nie panikuj, zaszłaś już daleko, trzymam kciukiJutro mam punkcje.
Od południa już mi niedobrze i strasznie się denerwuję.
W takich dniach zadaje sobie pytanie- po mi to wszystko? Po co funduje sobie tyle nerwów? Po co się faszeruje chemią. Mam jedno dziecko- czy wobec tego to wszystko jest tego warte? Czy nie lepiej i madrzej byłoby po prostu iść z prądem i czekac co przyniesie życie?
Na własne życzenie robie sobie to wszystko.
Jutro mam punkcje.
Od południa już mi niedobrze i strasznie się denerwuję.
W takich dniach zadaje sobie pytanie- po mi to wszystko? Po co funduje sobie tyle nerwów? Po co się faszeruje chemią. Mam jedno dziecko- czy wobec tego to wszystko jest tego warte? Czy nie lepiej i madrzej byłoby po prostu iść z prądem i czekac co przyniesie życie?
Na własne życzenie robie sobie to wszystko.