reklama

Kto po in vitro?

reklama
lolitka ehh chciałabym chociaz te dwa miesiące sobie w domu posiedzieć, co ja bym za to dała..... A tak ciągle praca, praca, praca:baffled: tydzien lub dwa urlopu to minie szybciutko i dalej to samo. Jak się pracuje to człowiek funkcjonuje jak maszyna, każdy dzień taki sam. No to jeszcze zależy o charakteru pracy, jak ktoś robi coś co lubi to super to pewnie praca moze byc satysfakcjonująca, ale większość ludzi nie ma wymarzonej pracy niestety. Zazdroszcę ludziom którzy lubią pracować, pewnie żyje im się zdecydowanie lepiej, a ja ciągle narzekam ze muszę pracować:baffled:
 
moja tesciowa ma 8 tygodni w zimie urolpu i 8 tygoni w lecie teraz naweet wiecej ma , i kurcze caly czas robi robi i nigdy nie jest jej nudno , mi zreszta tez jak nie pracowalam wyspalam sie , potem spokojnie obiad sprztanie zakupy a tak to teraz ciagle w biegu :)
 
lolitka ehh chciałabym chociaz te dwa miesiące sobie w domu posiedzieć, co ja bym za to dała..... A tak ciągle praca, praca, praca:baffled: tydzien lub dwa urlopu to minie szybciutko i dalej to samo. Jak się pracuje to człowiek funkcjonuje jak maszyna, każdy dzień taki sam. No to jeszcze zależy o charakteru pracy, jak ktoś robi coś co lubi to super to pewnie praca moze byc satysfakcjonująca, ale większość ludzi nie ma wymarzonej pracy niestety. Zazdroszcę ludziom którzy lubią pracować, pewnie żyje im się zdecydowanie lepiej, a ja ciągle narzekam ze muszę pracować:baffled:

Jezu!! Jakbym siebie czytała!!! Ja mam tyle rzeczy do zrobienia w domu, ze szok!! Po nocach musze je robic, bo nie mam czasu przez ta pieprznieta robote, co z tego ze kasa jest, jak nie ma kiedy wydac, bo nawet w weekendy zapieprzam!
 
wiecie co..hehe nie wytrzymalam i dzis poszlam do innego gina i mam dwie fasolki:))

usg 11.02-12.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry