reklama

Kto po in vitro?

Rybka
Gratulacje !!!!!! :rofl2::rofl2:

Pixie_Dixie
Kobietko biedna coś ty przeżyła całe szczęście że nie odstawiłaś leków, teraz to musi być już dobrze wypoczywaj a mężuś niech koło Ciebie skacze;)
 
reklama
ja jade w 13 bo tak wracam z urlopu i mam nadzieje ze nie bedzie za pozno...i oby nic innego sie nie trafilo...i tu pytanie:czy jak podchodze na naturalnym to co moze sie zdazyc i przeszkodzic w transferze,i jak wyglada sprawa z tym oknem implantacyjnym bo jak wypadnie na niedziele to nic z tego?jade w czwartek...
Aniu, wszystko zależy od długości cyklu i kiedy jest owulacja. Ja np. mam cykle 31 dniowe a owulka zwykle w 17-18dc. Kazał mi przyjść w 12 ale było tak wcześnie ze nawet hormonów nie badaliśmy, potem przyszłam w 16 - wielki pęcherzyk, wyglądał jakby za chwile miał pęknąć ale z hormonów wyszło ze jeszcze ciut za wcześnie. Byłam w 18, pęcherzyk pęknięty, z hormonów info ze właśnie tego 18 przed wizyta pękł i od tego momentu 5 dni do transferu a w 20 dc sprawdził jeszcze przyrost progesteronu. Juz bez wizyty.

Edit
U mnie 5 dni bo blastka
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry