reklama

Kto po in vitro?

Basia
Ktory to dzien stymulki dokladnie, jakim protokolem idziesz? dlaczego masz takie male dawki puregonu?
sorrki ale mi sie sczegoly mieszaja bo kilka nas tu jest i chce miec pewnosc zanim odpowiem
 
reklama
Lolitka!
To już 12 dzień. To pierwszy cykl po laparoskopii i na razie nie chcą faszerować mnie dużymi dawkami tylko rozruszać i pobudzić delikatnie więc wyszło jak wyszło. Chcieli sprawdzić jak reagują jajniki na stymulkę. Miało być lepiej po laparo a jest tak smo źle. Chyba nie mam nic do stracenia jak podejdę do inseminacji, chociaż jestem przekonana że tracę tylko czas......... i pieniądze.
 
Baśka od tego tu jesteśmy by wierzyć gdy inni wątpią :-) Gdy ja zacznę wątpić, mam nadzieję, że Ty będziesz wierzyć za mnie ;-) A tak na serio, nigdy nie jest stracone wszystko. Z sytuacji bardzo kiepskich, wychodzą piękne zakończenia. Ufaj i miej nadzieję, wierz i bombarduj swój umysł pozytywnymi myślami, to połowa, a może nawet więcej, sukcesu. Ja przy swoim pierwszym i udanym podejściu właśnie tak myślałam i się nie przeliczyłam. Trzymam mocno kciuki.
 
Basia
ano pamietam.... mialas zapchane jajniki przez cysty...
moje osobiste odczucie jest takie, ze ja bym nie poszla na inseminacje... jeden pecherzyk tylko moze byc dobry, wiec szanse nie sa az takie duze a pieniadze leca...ten maly juz nie podrosnie jesli to 12dc, a przynajmniej nie podrosnie do rozmiarow ktore byc powinny.
jesli kasy masz sporo - mozesz probowac, ale szanse sa niewielkie. jesli kasy nie masz to trzymaj i zbieraj na ivf z tym ze lekarz sie musza poglowic jaka stymulacje przy ivf zrobic zebys chociaz te 3-4komoreczki miala

a w tym cyklu probuj naturalnie kochana. zblizone sa szanse jak to inseminacji skoro 1 pecherzyk tylko
 
Ostatnia edycja:
Basia
ano pamietam.... mialas zapchane jajniki przez cysty...
moje osobiste odczucie jest takie, ze ja bym nie poszla na inseminacje... jeden pecherzyk tylko moze byc dobry, wiec szanse nie sa az takie duze a pieniadze leca...ten maly juz nie podrosnie jesli to 12dc, a przynajmniej nie podrosnie do rozmiarow ktore byc powinny.
jesli kasy masz sporo - mozesz probowac, ale szanse sa niewielkie. jesli kasy nie masz to trzymaj i zbieraj na ivf z tym ze lekarz sie musza poglowic jaka stymulacje przy ivf zrobic zebys chociaz te 3-4komoreczki miala

a w tym cyklu probuj naturalnie kochana. zblizone sa szanse jak to inseminacji skoro 1 pecherzyk tylko

Popieram...
Jak masz kaskę to strzel inseminacje, ale po szansach na powodzenie ins. w stosunku do IVF i tym jednym pęcherzyku nie obiecywałabym sobie zbyt wiele. Oszczędzaj siły na IVF- i pieniązki...
OK, ide pić :)
 
Basiu u nas decyzja o in vitro zapadła bardzo szybko. Właściwie się nigdy nie leczyliśmy. Prawie 4 lata staraliśy się naturalnie, ale nie mieliśmy aż takiego parcia na dziecko, więc nie poszliśmy z tym do lekarza. Dopiero kilka miesięcy temu uznaliśmy, że już chyba jednak czas. Mój ginekolog powiedział, że sprawdzanie zaczniemy od badań nasienia męża. Okazało się, że są bardzo słabe i w taki sposób trafiliśy do Artemidy 2m-ce temu. Dr zrobił wywiad, zalecił mi szczepienia przeciwko żółtaczce, męzowi przepisał tabletki i po skończeniu miał jeszcze raz zbadać żołnierzyki. Ten wynik wyszedł jeszcze gorszy i kwalifikuje nas do in vitro, które planujemy na czerwiec. Wszystko się dzieje szybko, ale tak będzie najlepiej.
Basiu trzymam kciuki za inseminację, może akurat coś zaskoczy ;)
Dziewczyny czy Wy robiłyście wcześniej badanie na toksoplazmozę ? Ja myślałam, że to jest konieczność, tym bardziej że miałam wychodzącą kotkę, ale dr powiedział żeby nie robić...Wydaje mi się to dziwne..
 
reklama
HUUUUUUURAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!

Po telefonie z laboratorium dziś rano:

z 8 komóreczek 6 było dorzałych, wszystkie zainiekcjowano i 5 pięknie reaguje (1 komoreczka obumarła).

Odpukać, mamy 5 zarodeczków, mam nadzieję na podanie 2 (poniedziałek rano) i 3 na zimowisko!!!!!

Wynik od początku był lepszy niz się spodziewaliśmy, jestem wniebowzięta, mam boskie samopoczucie, jest cudownie!!!!

I strzeliłam sobie dziś rano zastrzyk w udo! (skoro mam wziąć ich jeszcze dziesiątki...). Mąż trzymał fałdkę, zaknął oczy, a ja ciach :))))

Oj dziewczyny, wysyłam wam tę rozpierającą mnie energię, wszystko musi być dobrze!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry