dziewczyny mam krwiaka/odklejenie kosmówki. Bezwzględnie muszę leżeć (z nogami do góry-nie wiem czy to żart) na razie do 3 sierpnia l4 bez wychodzenia z domu. Duphastonu mi lekarz nie zwiększył bo już biorę 3 dziennie. Tak wiec moja kariera w robocie znów się skończyła tym razem po jednym dniu pracy. Bardzo się boję, teraz każda wizyta w ubikacji napawa mnie stresem. Przepraszam, że tak o sobie ale nie jestem w stanie na razie nic poczytać jak tylko info w necie o krwiakach ale na pewno nadrobię. Wiem, ze któraś z was też miała coś podobnego, muszę poszperać wcześniej może trochę się uspokoję.
Przestaje powoli wierzyć że kiedyś mi się uda i że wytrzymam to psychicznie bo jest coraz gorzej