zerknęłam na moja rozpiskę , wcześniej zapomniałam o najwazniejszym , oprócz gonapepotylu i Medrolu biorę 3 ampułki fostimonu , zaraz wyjeżdzam na wizytę , więc się odezwe jak wrócę, z nowymi wieściami , eevlee - widzę ,ze zaczęłaś tuż po mnie , ja we Wrocku , a Ty? Daj znać co u Ciebie - trzymam kciuki i mimo wszystko próbuję być dobrej mysli
. Nie bój się, najgorszy i tak dla mnie był czas oczekiwania, stymulacja szybko zleciała bo coś się działo, ja jeździłam co 2 dzień do kliniki i też co drugi dzień a nawet pod koniec 3 dni pod rząd codziennie miałam pobieraną krew i później wizyta. czasu nie było na przemyślenia i strach :-). Punkcja też super bo kładziesz się, zasypiasz nawet nie wiesz kiedy i budzisz się z taką luką w pamięci
. Później ten czas oczekiwania czy się zapłodnią i ile jest taki trochę nerwowy a później to już wpływu się nie ma.